Szykuje się wewnątrzwspólnotowa wojna o dotacje

Polski rząd rozpoczął przygotowania do utrzymania poziomu funduszy, jakie od czasu naszego wejścia do Unii płyną do naszego kraju. Obecnie unijne pieniądze są rozdysponowane do roku 2013 i już wkrótce przyjdzie czas na planowanie budżetu na lata kolejne. Wtedy właśnie kraje wspólnoty stoczą wielką bitwę, bo z pewnością każdy będzie chciał zyskać jak najwięcej.

Polska jest zdecydowanie największym biorcom unijnych pieniędzy. W latach 2007-2013 ma do nas wpłynąć 67 miliardów euro. Dla porównania druga w rankingu Hiszpania, dostanie dwukrotnie mniej – 35 miliardów. Nietrudno się domyślić, że tak olbrzymia przewaga w unijnej pomocy sprawia, że nasza gospodarka rozwija się szybciej niż gospodarki innych krajów Unii. I właśnie utrzymanie tej przewagi będzie dla Polski kluczowe – jeśli się to uda to w ciągu 10 lat mamy szansę dołączyć pod względem bogactwa do państw Europy Zachodniej.

Żeby jednak ktoś dostawał, ktoś inny musi dawać. W tym wypadku są to największe gospodarki Europy, czyli Niemcy, Francja i Wielka Brytania, które do wspólnego budżetu wkładają więcej niż biorą. W czasach kryzysu będą one jednak szukały oszczędności i raczej nie będą skłonne do ratowania z opresji sąsiadów, samemu mając olbrzymie kłopoty. Ponadto o pomoc, oprócz Polski, będą także walczyć biedniejsze kraje Wspólnoty jak na przykład Bułgaria czy Rumunia. Wywalczenie tak olbrzymiej pomocy na kolejne lata będzie zatem nie lada trudnym zadaniem.

Decydujące starcie rozpocznie się już za kilka miesięcy, kiedy to Komisja Europejska rozpocznie przegląd wykorzystania obecnych środków. Jeśli wypadniemy dobrze, nasze szanse wzrosną, jednak i tak nie zagwarantuje nam to sukcesu w podziale pieniędzy.

Zapoznaj się z naszą ofertą pozyskiwania Dotacji Unijnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *