Umowa to jeszcze nie koniec

Przedsiębiorcy, aby otrzymać wsparcie z Brukseli muszą przejść naprawdę trudne i skomplikowane procedury. Chwila podpisania umowy o dotację jest więc częstą dla nich wielką ulgą i teoretycznie końcem zmartwień. Tak jest jednak tylko w teorii, bo podpisanie umowy wcale nie oznacza, że dotacje dostaniemy.

Należy pamiętać, że dofinansowanie z Unii Europejskiej polega najczęściej na refundacji środków. Beneficjent musi zatem wykonać projekt za swoje pieniądze, a dopiero później Bruksela zwróci ich odpowiednią część. Wyjątkiem od tej zasady są tzw. zaliczki, czyli wypłacanie dotacji przed rozpoczęciem inwestycji. Występują one jednak od niedawna i to raptem w kilku działaniach.

Wracając jednak do sedna – umowa nie jest gwarancją tego, że firma dostanie dotacje. Ta jest bowiem przyznawana na podstawie tzw. wniosku końcowego o płatność. Jest to dokument, który zawiera wszystkie poniesione koszty w związku z inwestycją. Aby jednak otrzymać refundację, konieczna jest również opinia o poprawności wykonania projektu, czyli opinia, która mówi czy beneficjent wykonał inwestycje zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami czy też nie. Jeśli organ wystawiający tę opinię uzna, że coś nie zgadza się z naszym wnioskiem, umowa o dotację może zostać zerwana, a dotacja niewypłacona.

Zapoznaj się z naszą ofertą pozyskiwania Dotacji Unijnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *