Zbyt duże wymagania w działaniach 4.5.1 i 4.5.2

W czasie kryzysu gospodarczego zagraniczne inwestycje w Polsce są coraz mniejsze, ze względu na spadającą konkurencyjność naszego kraju. Polscy fachowcy są drożsi niż fachowcy z Rumunii czy Bułgarii, więc to tam europejskie koncerny coraz chętniej lokują swe zakłady. Aby przyciągnąć zagraniczny kapitał z powrotem do Polski konieczne jest zatem dostosowanie instrumentów pomocy publicznej do tej trudnej sytuacji. Niestety mamy z tym kłopot, a świetnym przykładem są działania 4.5.1 i 4.5.2 programu Innowacyjna Gospodarka.

Problem leży jak to zwykle bywa w przepisach. Te są absolutnie niedostosowane do panujących warunków. I tak na przykład, aby móc otrzymać dotacje w ramach działania 4.5.2 konieczne jest spełnienie wymogów, które w obecnym czasie są nie do spełnienia. Są to m.in. 160 milionów złotych kosztów zakwalifikowanych do pomocy oraz zwiększenie liczby zatrudnienia przynajmniej o 200 nowych pracowników. Podobna sytuacja ma miejsce w działaniu 4.5.1, choć tutaj zmniejszono ostatnio wymogi zatrudnienia nowych pracowników do 100 osób. Nie zmienia to faktu, że aby otrzymać dotacje trzeba najpierw, często niepotrzebnie, koszty własne.

Efekt „chorych” przepisów jest widoczny – zainteresowanie obiema formami pomocy jest bardzo małe. W tym roku swe zainteresowanie wyraziła tylko jedna firma, której przyznano dotacje na 100 milionów złotych. To niewiele, bo do wzięcia jest 10 razy tyle. Co jednak najgorsze, nic nie wskazuje na to, aby ktoś poszedł po rozum do głowy i zmienił przepisy, na takie, które faktycznie pomagały by przedsiębiorcom.

Zapoznaj się z naszą ofertą pozyskiwania Dotacji Unijnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *