Jak skutecznie sięgnąć po dotacje PFRON dla przyszłych przedsiębiorców?

Gdy na początku roku 2008 weszły w życie przepisy ustawy, pozwalające osobom niepełnosprawnym pozyskać z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych piętnastokrotność średniej pensji na założenie własnej działalności gospodarczej, wiele takich osób sądziło, że właśnie skończyły się ich problemy finansowe. W tym samym czasie Powiatowe Urzędy Pracy wypłacały chętnym na prowadzenie własnej firmy kilkanaście tysięcy złotych jako bezzwrotną dotację na wsparcie startupów. PFRON mógł wypłacić ponad 40 tysięcy złotych. Sprawa okazała się jednak bardzo skomplikowana, a biznesmenów, którzy rozpoczęli swoją ekspansję rynkową od dotacji z PFRON nie ma wielu. Dlaczego? Na to pytanie odpowiadają sami niepełnosprawni.

– Otóż, wiele zależy od zaradności radnych powiatowych, którzy mogą wywalczyć przydział pieniędzy na ten cel do powiatu. W ubiegłym roku starałem się o dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej (ponoć trąbili, że należy się około 40 tysięcy złotych) ale niestety radni pewnego miasta powiatowego bardzo słabiutko walczyli o dotacje, bo przydzielono “aż” 20 tysięcy na dwóch wnioskodawców. Zniechęcony obrotem sprawy odwróciłem się na pięcie i wyszedłem zrezygnowany z urzędu pracy. Czy trzeba mieć szczęście, jakie mają ludzie na przykład w Warszawie, gdzie można dostać takie dotacje? – pytają niepełnosprawni i rozkładają ręce z bezsilności.
Bo owszem, pieniądze na dotacje pochodzą z PFRON, ale są przekazywane samorządom w ogólnej puli pieniędzy, które Fundusz otrzymuje od pracodawców, na których nałożono kary za nie zatrudnianie osób niepełnosprawnych. I oprócz pewnych oczywistych wydatków, jak wspieranie lokalnych Warsztatów Terapii Zajęciowych, radni mogą przeznaczyć pieniądze na ogólnie pojęte wsparcie niepełnosprawnych, a nie konkretnie – na wspieranie ich pomysłów biznesowych. Stąd są powiaty, w których tych dotacji nie można otrzymać w ogóle, albo dostają je dwie osoby. Właściciele firm, którzy przebrnęli przez całą procedurę (i mają w swojej gminie dalekowzrocznych i myślących samorządowców) namawiają innych niepełnosprawnych do wytrwałości i konsekwencji w dążeniu do celu. Bo – jak twierdzą – warto te pieniądze zdobyć. Kilka porad od praktyków znaleźć można na forum portalu niepelnosprawni.pl.

– Ja składałem wniosek i biznesplan do PCPR (Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie), które u nas jest przedstawicielstwem PFRON. Powiem szczerze, że kosztowało mnie to dużo nerwów, ale się udało. Dostałem 40 tysięcy złotych na otwarcie działalności. W moim przypadku jest to adaptacja budynku na apartamenty pod wynajem dla wczasowiczów. U mnie to wyglądało tak: złożyłem wniosek i biznesplan (24 strony A4) następnie musiałem zarejestrować się w urzędzie pracy jako poszukujący pracy i wziąć zaświadczenie, że nie otrzymałem z innych źródeł dofinansowania. Potem zaświadczenie z urzędu skarbowego, że nie prowadzę działalności i umowę dzierżawy budynku lub akt własności. Miałem też poręczenie trzech osób, ale wiem, że może być to jakoś inaczej załatwione, ale nie wnikałem jak. Wniosek składałem 21 sierpnia 2008 roku, a umowę podpisałem 1 grudnia. Przed jej podpisaniem musiałem zgłosić działalność (wpis do ewidencji) oraz wyrobić REGON i założyć konto firmowe, ale to już w chwili, gdy wiedziałem, że umowa będzie podpisana.

Ci, którzy przeszli cały proces weryfikacji polecają innym najlepsze firmy zajmujące się pisaniem biznesplanów. – Robią to tak, że jest gwarancja, że wniosek przejdzie – chwali wspomniany powyżej niepełnosprawny przedsiębiorca.

Zapoznaj się z ofertą tworzenia biznesplanu i wniosku dla PFRON.

(foto)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *