PFRON kontra PUP – kto naprawdę lepiej wspiera niepełnosprawnych przedsiębiorców?

Czy warto starać się o dotację z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na założenie własnej działalności gospodarczej? Taką okazję i możliwość mają osoby niepełnosprawne. Przy czym otrzymać mogą obecnie maksymalnie 46 tysięcy złotych wsparcia na rozwój firmy. Podobne dotacje, które otrzymują bezrobotni z Powiatowych Urzędów Pracy to obecnie około 18 tysięcy złotych. Tak więc niepełnosprawni mogą liczyć na ponad dwukrotnie wyższe pieniądze, jeśli wybiorą PFRON-owską ścieżkę dotacji. Tylko, czy warto? Odpowiedź nie jest prosta, ale sami niepełnosprawni wskazują na wiele zasadzek czyhających na biznesmenów z orzeczeniem. To minusy, o których nie pisze się wprost, a które niemile zaskoczyć mogą każdego niepełnosprawnego decydującego się na zostanie swoim własnym szefem. O jednym z tych, zdaje się, najpoważniejszych minusów pisze na forum niepelnosprawni.pl jeden z internautów.- Dla mnie największą przeszkodą podczas próby założenia działalności gospodarczej okazała się konieczność zawieszenia renty socjalnej, co pozbawiło by mnie na pewien czas całkowicie dochodu. Jak się okazało dla ZUS nie jest ważne czy firma przynosi dochody czy nie, za podstawę do naliczania składek biorą coś koło 1400 złotych i jest to uważane za mój dochód, w związku z czym tracę prawo do otrzymywania renty socjalnej.

Drugi problem jest szczególnie przykry dla osób niepełnosprawnych. Bo choć dotacja z PFRON jest bezzwrotna, co oznacza, że nie trzeba jej będzie oddawać (jeśli oczywiście spełni się wszystkie warunki zawarte w umowie), to żąda od niepełnosprawnych, aby ci przedstawili we wniosku o dotację aż trzech poręczycieli. – To nic innego, jak zakładanie, że my, ludzie niepełnosprawni, już na wstępie zamierzamy oszukać PFRON i wykorzystać dotacje niezgodnie z przeznaczeniem – irytuje się jeden z nich. – A przecież osoba niepełnosprawna zwykle jest osobą niezamożną. Kto takiemu przedsiębiorcy poręczy tak wysoką dotację wiedząc, że utrzymuje się ona z głodowej renty?

Kolejny minus dotacji z PFRON polega na tym, że przyznający dotację – urzędnicy powiatowi – wcale nie muszą uznać biznesplanu za wystarczający do tego, aby przyznać ją w pełnej wysokości. Jeśli wnioskowaliśmy o pełną kwotę dotacji (obecnie ponad 46 tysięcy złotych) może okazać się, że na samym końcu procesu starania się o wsparcie otrzymamy połowę wnioskowanej sumy. Jeśli nasz biznesplan był solidny 50-procentowa dziura w budżecie może na dzień dobry spowodować kryzys w firmie, która dopiero co powstaje. Pieniądze z PUP są pewne, a urząd pracy tylko w wyjątkowych okolicznościach decyduje się na przyznanie niższej niż maksymalna kwoty wsparcia. W PFRON jest odwrotnie – tu tylko w wyjątkowych okolicznościach można otrzymać maksymalne wsparcie, zwykle dostaje się dużo mniej.

Jeśli założymy firmę z pomocą pieniędzy z PUP nie będziemy również ograniczeni, jeśli zdecydujemy się na inną ofertę wsparcia niepełnosprawnych przez PFRON – refundacji części (a dokładnie połowy) odsetek od bankowych kredytów wziętych na rozwój firmy. Gdy weźmiemy dotację z PFRON na założenie firmy, ta druga pomoc będzie już wykluczona. I wreszcie ostatnia sprawa, o której nikt właściwie nie pamięta. Dotacja z PFRON to dotacja de minimis. Co to oznacza? Że do pewnego pułapu pomoc państwa dla przedsiębiorcy nie jest traktowana jako niedozwolona pomoc publiczna. Jeśli przekroczy się wskazane limity, taką pomoc zakwestionować może Komisja Europejska i nakazać zwrot takich środków. Ta uwaga dotyczy jednak najprężniejszych firm, dla których pozyskanie rozmaitych funduszy publicznych jest tylko krokiem do potężnej, rynkowej ekspansji.

Zapoznaj się z ofertą tworzenia biznesplanu i wniosku dla PFRON.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *