Czy układy decydują o przyznaniu dotacji z PUP?

Im mniejsze miejscowość i mniejszy powiatowy urząd pracy tym więcej podejrzeń o to, że dotacje na założenie własnej działalności gospodarczej przyznawane są „z klucza”. Tym kluczem są znajomości – albo jak piszą bezrobotni w sieci – układy. Co ciekawe, im mniejszym budżetem na działalność dysponuje dany PUP, tym częściej powtarzają się zarzuty o stronniczość w ocenie wniosków i przyznawaniu dotacji. Duże urzędy w dużych miastach zwykle nie są oskarżane o to, że przyznają dotację jedynie wybranym.

Bardzo często pojawiają się też zarzuty urzędniczej niekompetencji. Przykład z Ostródy – osoba, która działała w branży finansowej siedem lat złożyła wniosek o dofinansowanie założenia firmy świadczącej usługi doradztwa finansowego. Pieniędzy nie otrzymała, a wniosek został odrzucony z uwagi na to, że „działalność gospodarcza ma charakter handlu obwoźnego, którego Powiatowy Urząd Pracy nie finansuje”. Żeby było ciekawiej wpisanie we wniosek zdania, że działalność będzie prowadzona na terenie całego kraju (bo przez stronę internetową klienci z całego kraju będą mogli korzystać z usług tejże firmy) sprowokowało kolejną odmowę ponieważ firma „nie będzie posiadała stałego lokalu, co uniemożliwi kontrolę w firmie”.

Podobnie problemy miały osoby, które w deklaracjach zakupowych planowały nabycie – zamiast komputerów klasy PC – komputerów Macintosh. Szkopuł w tym, że te drugie są przynajmniej dwa razy droższe. Źle uzasadnione wnioski spotykały się z odmową urzędników bądź próbami nakłonienia przez nich wnioskodawców do zakupu tańszego peceta. Na popularnych „blaszakach” jednak nie funkcjonują programy do obróbki grafiki, w których lubują się specjaliści. Te dostępne są tylko na „makówki”. Skąd mieliby jednak o tym wiedzieć biurokraci z urzędów pracy?

Bezrobotni narzekają również na czas oczekiwania na przyznanie dotacji. Jeden z pracowników urzędu pracy w mieście wojewódzkim, powiedział nam, jak sytuacja wygląda z ich, urzędników, strony. – My nadal przyjmujemy wnioski o dotację, choć pieniądze mamy już na wykończeniu, prawdopodobnie wystarczy ich tylko do końca listopada. Z ludźmi trzeba grać jednak w otwarte karty i my gramy uczciwie – tym, którzy teraz składają podania zapowiadamy, że otrzymać wsparcie mogą nawet pod koniec stycznia przyszłego roku, kiedy spodziewamy się kolejnej puli pieniędzy z ministerstwa. Każdy, kto się decyduje na wzięcie udziału w programie dotacyjnym wie, czego może oczekiwać – zapewnia urzędnik.

Chyba jednak nie do końca lub nie wszędzie bezrobotni wiedzą, na co się decydują, bo lament na długi czas oczekiwania (a nijak nie można wtedy dorobić) niesie się po całej sieci. Przykład ze Słupska – wniosek o dotację złożyłam na początku lipca, niestety ale dostałam po tygodniu odpowiedź odmowną, gdyż limit pieniążków już im się wyczerpał – narzeka jedna z internautek. – Na początku września zadzwonił pan, że chce przeprowadzić wizję lokalną. Wizja przeszła pomyślnie i teraz tylko miałam czekać na kurs przedsiębiorczości. Czekam i czekam, tymczasem koleżanka, która złożyła wniosek o wiele później, ten kurs będzie miała już na początku października. Jeżeli nie ma się znajomości w PUP, to można nawet rok czekać. I nikogo nie interesuje, czy masz z czego żyć czy nie. Pracy nie można podjąć, bo inaczej z dotacji nici.

Sprawdź Teraz naszą ofertę przygotowania wniosku i biznesplanu dla Urzędu Pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *