Przedsięwzięcia typu non-profit, ich cele biznesowe i realizacja tych celów

Często popełnianym błędem jest „miękkie” podchodzenie do planowania i realizacji celów w organizacjach typu non-profit. Aby lepiej pojąć sposób wytyczania oraz wcielania w życie założeń zawieranych w biznesplanach (określenie „biznesplan” może być tu nieadekwatne ‑ zalecanymi terminami zastępczymi są na chociażby „plan”, „opis” lub „wytyczne” przedsięwzięcia) tego typu przedsięwzięć, należy przypomnieć kilka faktów.

Przede wszystkim, celem nadrzędnym (o charakterze na przykład misji lub celu strategicznego) organizacji typu non-profit nie może być osiąganie zysku samo w sobie. Stąd zresztą pochodzi nazwa tego typu organizacji („non-profit” to w wolnym tłumaczeniu „żadnego zysku”, w Polsce czasami stosuje się zamiennie nie do końca synonimiczne określenia „organizacja dobroczynna”, „społeczna” lub „charytatywna”). Zyski mogą być na przykład celem operacyjnym takiej organizacji (w sensie służeniu realizacji celów nadrzędnych oraz długofalowych, a także z zastrzeżeniem braku dzielenia zysków między bezpośrednio finansujących przedsięwzięcie, celowo nie używa się wyrazu „właściciele”), jednak celem ostatecznym będzie zawsze urzeczywistnienie celów o charakterze niefinansowym. Dodatkowym aspektem jest sama komercjalizacja dobroczynności ‑ zauważmy, że swego czasu pomoc była niesiona po prostu z potrzeby serca i tak też (spontanicznie) organizowana, niesiona i rozliczana. Obecnie natomiast przedsiębiorstwa charytatywne (szczególny rodzaj organizacji typu non-profit) skomercjalizowały się w stopniu bardzo wysokim oraz stosują metody właściwe do pewnego czasu jedynie korporacjom (biznesplanowanie, strukturę organizacyjną, reklamę, formalną strukturę właścicielską i tym podobne).

Przeanalizujmy zatem cechy celów (określane akronimem S.M.A.R.T.) na przykładach przedsięwzięć typu non‑profit:

  • Właściwość w sensie stosowności dla danego przedsięwzięcia – Celem tak zwanej inicjatywy społecznej może być zarówno wpłynięcie na otoczenie (de facto to jest definicyjna przyczyna ich istnienia), jak i usprawnienie swojego funkcjonowania (samodoskonalenie), przy czym to drugie ma służyć spełnianiu pierwszego celu (implikacja). Właściwym dla danej inicjatywy wpływaniem na otoczenie powinno być wywieranie wpływu zgodne ze statutem oraz dostosowane do skali działalności organizacji. I tak na przykład dla organizacji ułatwiającej adopcję dzieci polskiej celem właściwym będzie działanie na rzecz dzieci polskich a nie na przykład afrykańskich. Z kolei dla kilkuosobowej inicjatywy na rzecz chociażby wolności obywatelskich nie będzie właściwym cel polegający na walce z dyskryminacją kobiet na całym świecie (po pierwsze ze względów logicznych, a po drugie ze względu na skalę działania nieadekwatną do rozmiaru przedsięwzięcia).
  • Mierzalność – Dla przedsięwzięć typu non-profit ta cecha celu może być bardzo trudna, choćby ze względu na częste stawianie sobie za cel sam w sobie ta zwanego „nacisku” oraz „wywierania wpływu”. Ponadto otoczenie jest kształtowane przez multum rozmaitych osób oraz organizacji, stąd też „Istotna poprawa opieki nad sierotami w województwie mazowieckim” nawet gdyby faktycznie miała miejsce (pomijając już fakt jak definiujemy słowo „istotna”), to nie musi to świadczyć o sprawności samej organizacji. Innym problemem jest aspekt moralny: katolicka organizacja walcząca o większą wstrzemięźliwość seksualną wśród młodzieży nie będzie w stanie postawić sobie za cel celibatu wśród chłopców i dziewczyn aż do zawarcia związku małżeńskiego (ze względu na nierealistyczność tego celu), natomiast cel w postaci tego stan w grupie 50 czy 80% mógłby budzić kontrowersje (choćby dlatego, że wybierając mniejsze zło wciąż wybiera się zło). Pamiętajmy zatem, że dla organizacji specyficznych, jakimi są organizacje typu non-profit, określenie mierzalnego celu również będzie bardzo nietypowe.
  • Ogólna uznawalność – Organizacje non-profit są pod tym względem w szczególnie ciężkiej sytuacji, gdyż walczą o cele uznawane przez nie (ściślej: ich twórców i sponsorów) za słuszne. Stąd też pojawia się dylemat między sformułowaniem celu, w który naprawdę wierzymy oraz zapewnienie „czystości” (w sensie niekontrowersyjności) tego celu. Jako że zdaniem autora jest to nie do pogodzenia, proponowanym jest trzymanie się wartości pierwszej (tworzenie celu, o który warto walczyć, nawet gdyby był on ogromnie „niestrawny” dla niektórych uczestników tak zwanego życia społecznego). Powód jest dwojaki. Po pierwsze, tworzenie organizacji charytatywnej, politycznej czy działającej na rzecz urzeczywistnienia określonej idei odbywa się właśnie z powodu chęci dokonania określonych zmian. Zmiany te mogą, a nawet powinny stać w opozycji do tak zwanego mainstreamu (w przeciwnym razie tworzenie organizacji może być bezcelowe). Po drugie, poglądy czy działania uznawane za kontrowersyjne wzbogacają debatę publiczną, która nie miałaby sensu bez nich oraz prawa do ich wygłaszania oraz propagowania. Stąd też cele organizacji takie jak: „Doprowadzenie do wystąpienia Polski z Unii Europejskiej” lub „Wprowadzenie kary śmierci za morderstwo oraz zdradę państwa.” są dopuszczalne, pomimo że ogólnie uznawalne mogą być jedynie przez kierujących taką organizacją, a nie za otoczenie czy tak zwane społeczeństwo w swojej masie.
  • Realistyczność – Jest to kolejny problem dla organizacji ideowych, a nie stricte biznesowych. Zbrodniarz komunistyczny Ernesto „Che” Guevara zachęcał, aby być realistą i żądać niemożliwego. W jakimś sensie misja taka może przyświecać organizacjom z gruntu dobryrn i prawym. O ile cele niżej stojące w hierarchii przyczynowo-skutkowej, takie jak pozyskiwanie funduszy czy skromne kampanie reklamowo-propagandowe powinny być względnie realizowalnymi, o tyle już misja organizacji (zasadnicza zmiana regionu, kraju czy świata), powinna być celem bardzo ambitnym, stąd też przy formułowaniu tego celu nie trzeba w sposób sztywny trzymać się „nudnego” pragmatyzmu. Przykładem takiego (nieformalnego) celu była wielowiekowa koncepcja syjonistów tycząca się reaktywacji państwa Izrael ‑ jak zatem widzimy, nawet cele bardzo ambitne i trudne są osiągalnymi, czasami jest to jedynie kwestia czasu.

Określoność w czasie – Jak zostało zauważone w poprzednim punkcie, w wypadku działalności nie będącej biznesową per se, liczą się nie tyle aspekty praktyczne, co idea i jej zachowanie. Organizacja działająca na rzecz wywołania pozytywnych zmian na świecie powinna być oczywiście skuteczna (w sensie realizowania swoich celów w określonych ramach czasowych), jednak nie skuteczność jest tu najważniejsza. Ponadto horyzont realizacji danego celu o istotności co najmniej taktycznej będzie zazwyczaj o wiele dłuższy niż w wypadku celów „biznesowych”. I tak na przykład cele „zwykłego” przedsiębiorstwa, takie jak wypracowanie określonego zysku czy doskonalenie technologii będą określone do zrealizowania w horyzoncie maksymalnie dziesięcioletnim (zazwyczaj od jednego roku do trzech lat), natomiast cel organizacji pacyfistycznej polegający na powszechnym rozbrojeniu wszystkich państw świata (abstrahując od jego sensowności i możliwości realizacji) może mieć nieograniczone ramy czasowe (open-ended).

Karol Szczepański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *