Status biznesplanu przy pozyskiwaniu dotacji

Zgodnie z teorią dany urząd lub instytucja rozpatrujące wniosek o przydzielenie dotacji powinny brać pod uwagę fakty przedstawiane w dokumentach będące załącznikami do wniosku o tą dotację. Zgodnie z wiedzą autora oraz jego praktyką gospodarczą, nie wystąpiła sytuacja, w której nie byłby potrzebny sam wniosek formalny, natomiast sytuacje, w których uznano za zbędne składanie biznesplanu były niezwykle rzadkimi – czasami zdarzało się zwolnienie z przygotowywania „klasycznego” biznesplanu przyszłego przedsiębiorcy wnioskującego o dotację z Powiatowego Urzędu Pracy; urzędnik arbitralnie stwierdzał, że wystarczający jest około półstronicowy opis przedsięwzięcia zawarty we wniosku o przyznanie dotacji.

Podstawowymi takimi dokumentami są:

  • Wniosek (formularz) o przydzielenie dotacji – każdy program przydzielania wsparcia publicznego posiada właściwy dla siebie kilkustronicowy (zazwyczaj trzy do siedmiu stron) formularz, w którym to dokumencie wnioskodawca (przedsiębiorca lub przedsiębiorstwo reprezentowane zazwyczaj przez właściciela bądź zarządcę) szczegółowo opisuje siebie (nie tylko pod względem czysto „technicznym”, czyli danych identyfikacyjnych, ale również cech osobistych mogących być przydatnymi lub konfliktowymi w prowadzeniu danego przedsięwzięcia) oraz swój projekt. W formularzu tym umieszczane jest precyzyjne zapotrzebowanie na wsparcie publiczne wraz z wyszczególnionym opisem celów oraz terminów wydatkowania ewentualnie przydzielonej pomocy.
  • Biznesplan przedsięwzięcia – można stwierdzić, że ogólnie nie będzie się on zbytnio różnił pod względem zawartości od biznesplanu przygotowywanego jako załącznik do na przykład wniosku o kredyt bankowy czy nawet od biznesplanu będącego „zwykłą” prezentacją przedsiębiorstwa (czyli do facto nie tworzonego na żadną „specjalną okazję”). Nie zwalnia to przygotowującego biznesplan z myślenia oraz tworzenia dokumentu tak, aby potrzeby informacyjne jego adresata można było uznać za zaspokojone.

Jakie zatem specyficzne cechy może posiadać biznesplan tworzony w celu uzyskania dotacji dla powstającego lub już działającego przedsięwzięcia? Można powiedzieć, że jest to pewna symbioza informacji przeznaczonych normalnie dla instytucji kredytującej (wnioskujący o dotacje chce być przedstawiony jako osoba wiarygodna, a jego roszczenia finansowe jako racjonalnie uzasadnione), inwestora (chodzi o zapewnienie, że kwota z dotacji zostanie dobrze spożytkowana i że przyniesie profity w przyszłości – dla państwa profitami takimi będą odprowadzane w przyszłości przez firmę podatki oraz parapodatki w rodzaju składek na ZUS) z pewnym specyficznym dodatkiem: przydzielenie dotacji ma wywierać dobroczynne skutki zwane społecznymi. Przykładowo bezrobotny ma stać się przedsiębiorcą i uzyskać lepszy status społeczny „po drodze” dostarczając określonych wartości dla społeczności lokalnej. Wartościami takimi są nie tylko dobra i usługi. Jest to także na przykład wzrost atrakcyjności turystycznej regionu jeśli dana osoba otwiera hotel, rozwój wspomnianego kapitału ludzkiego czy infrastruktury jeśli ma to być firma świadcząca usługi dostępowe do sieci Internet, dla większości przedsiębiorstw perspektywą uznawaną za pozytywna jest także tak zwane tworzenie miejsc pracy, czyli po prostu zatrudnianie nowych osób i zmniejszanie bezrobocia oraz tak zwanych negatywnych skutków społecznych i finansowych z tym związanych.

Co ważne, praktycznie każdy program związany z przydzielaniem publicznej pomocy grupom takim jak bezrobotni, rolnicy bądź absolwenci jest związany ze szkoleniami tyczącymi się korzystania z niego. Szkolenia te obejmują aspekty związane z zagadnieniami takimi jak właśnie sporządzanie wniosków o dotacje, tworzenie biznesplanów, prezentowanie swoich pomysłów, rejestracja firmy, podstawy zarządzania przedsiębiorstwem oraz chociażby kwestie podatkowe.

Teoretycznie szkolenia niniejsze są obowiązkowe dla każdej osoby aplikującej o przydzielenie dotacji oraz obejmują także wypełnianie wniosków oraz pisanie biznesplanów. Podczas szkoleń poruszane są także zagadnienia pokrewne takie jak sztuka prezentacji swojego pomysłu na biznes, elementy negocjacji czy podstawy finansów przedsiębiorstw. W praktyce jednak mamy do czynienia z prawdziwym wysypem firm zajmujących się consultingiem, czyli właśnie między innymi tworzeniem biznesplanów i analiz gospodarczych, wsparciem merytorycznym przy przygotowywaniu aplikacji o dotacje oraz wspomaganiem zarządzania firmami. Oznacza to, że ma miejsce jakiś zasadniczy problem na linii wnioskujący o dotację-urząd przydzielający dotacje prowadzący szkolenia na ich temat.

Szkolenia te prowadzone są zazwyczaj przez firmy zewnętrzne a nie sam urząd dysponujący pieniędzmi na dotacje. Ze względu na dość często podnoszone między innymi na forach dyskusyjnych zarzuty o kumoterstwo oraz korupcję przy przetargach na wybór firmy szkoleniowej, można delikatnie zakładać, że wymienione problemy mogą występować oraz co najmniej w jakimś stopniu przekładać się na niską jakość szkoleń. Na rynku polskim rzuca się również w oczy pewna przepaść personalna: z jednej strony mamy do czynienia z dużą rzeszą osób związanych ze szkolnictwem wyższym (w randze od asystentów do profesorów włącznie) w swojej masie nie rozumiejących praktycznych aspektów biznesu oraz mających problemy z „lekkością” prezentowania swoich zagadnień (o częstych przywarach osobistych nie wspominając), a z drugiej strony z dużą liczbą świeżo „wyklutych” tak zwanych trenerów biznesu. Są to w przeważającej części młodzi ludzie, zaliczający się już do „absolwentów masowych”, posiadający co prawda zazwyczaj spore umiejętności interpersonalne (a czasami wręcz charyzmę, nie mylić z występującym u nich czasem także „amwayowsko-sekciarskim” sposobem prezentacji swoich zagadnień – czyli ogromnej ilości oddziaływania psychologicznego na słuchacza oraz manipulowania nim bez przekazania mu przydatnych informacji), lecz niestety mało rzetelnej usystematyzowanej wiedzy. Brakuje osób „siedzących okrakiem na barykadzie”: umiejących w sposób rzetelny oraz zgodny z wiedzą praktyczną przeszkolić słuchacza w temacie sporządzania biznesplanów nie zanudzając go przy tym na śmierć oraz nie wprawiając w stan nieprzyjemnego zakłopotania właściwego studentowi kierunku ekonomicznego na ćwiczeniach z danego przedmiotu.  Problem ten niestety nie tyczy się wyłącznie biznesplanów tworzonych na okoliczność chęci otrzymania danej dotacji – można go nazwać jedną z bolączek polskiego consultingu. Efekt jest wciąż widoczny w postaci dysonansu: ogromnej liczby rzeczywiście bezpłatnych szkoleń i informacji o tworzeniu biznesplanu na potrzeby uzyskania dotacji oraz często występującej absolutnej niewiedzy aplikujących o zagadnieniu wypełniania wniosków, tworzenia oraz prezentowania wizji swojego przedsięwzięcia.

Problemem jest również rodząca się z powodu samego istnienia programów subwencjonowania demoralizacja petentów oraz kształtowanie w nich mentalności biorcy. Bardzo często występującą sytuacją jest ta w której osoba nie mająca absolutnie żadnych kompetencji w jakiejkolwiek dziedzinie wysyła zapytanie do firmy doradczej w którym to zapytaniu oczekuje pomocy nawet nie przy uzyskaniu wsparcia na konkretny projekt, lecz chce dotację… obojętnie jaką. Jako że osoby takie nierzadko nie wykazują żadnego zaangażowania w służenie innym ludziom (a na tym właśnie polega biznes i do tego sprowadza się działalność przedsiębiorstw – pieniądze są tu jedynie skutkiem ubocznym), nie są one również zazwyczaj zainteresowane wejściem w posiadanie jakiejkolwiek wiedzy z dziedziny biznesplanowania czy prowadzenia firmy – stąd też brak uczestnictwa w szkoleniach czy szukania wiedzy w Internecie. Autor pragnie zauważyć, że wiedza dotycząca czy to biznesplanowania czy pisania wniosków o przydzielenie dotacji nie jest tajemną – autor zapewnia, że zarówno prowadzący firmy doradcze, jak i ich klienci korzystają z identycznych powszechnie dostępnych źródeł informacji (sieć Internet, biblioteki, prasa, rozmowy telefoniczne lub osobiste z urzędnikami i tak dalej)… trzeba tylko chcieć umieć je wykorzystać.

Karol Szczepański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *