Urzędy pracy nie chcą komisów i lombardów – czyli na co nie dostaniemy z nich pieniędzy?

Jednym z podstawowych błędów osób bezrobotnych starających się założyć własną firmę z pomocą środków z Funduszu Pracy bądź Europejskiego Funduszu Społecznego jest zawieranie w planie biznesowym zamiarów zakupów, które z tych pieniędzy finansowane być nie mogą. Jeśli w biznesplanie znajdą się takie zapisy, prawdopodobne jest, że plan – w najlepszym wypadku zostanie cofnięty do poprawek, w najgorszym – wniosek o dotację zostanie odrzucony.

Jeśli nowy właściciel firmy widzi się już w aucie zakupionym za pieniądze z powiatowego urzędu pracy – bez względu czy będzie to auto nowe, czy też samochód używany, to może się już z tego pięknego snu obudzić. Choć w zależności od województw i tamtejszej sytuacji na rynku pracy, zasady przyznawania dotacji na uruchomienie własnej firmy mogą się różnić, to urzędy są zgodne w jednym – dotacja nigdy nie obejmie zakupu samochodu osobowego.

Część z osób bezrobotnych decyduje się na prowadzenie firmy we własnym mieszkaniu. Niektórzy przy tej okazji chcieliby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zaznaczają w biznesplanie środki na remont siedziby firmy (czyli własnego mieszkania). Nic z tego – urząd pracy nie da pieniędzy na remont lokalu. Sytuacja ta dotyczy nie tylko mieszkań, ale również lokali wynajętych specjalnie pod prowadzenie działalności. Podobnie z dotacji nie można kupić ziemi, ani nieruchomości. Jeśli miejscem prowadzenia firmy będzie własne mieszkanie, nie będzie można go też ubezpieczyć za pieniądze urzędu pracy (choć jednym z warunków jest właśnie ubezpieczenie lokalu firmy).

Bardzo często bywa tak, że nowa działalność gospodarcza wiążę się w jakiś sposób z tym, co robi już nasza rodzina. To zrozumiałe, o wiele łatwiej wejść na rynek, znając branżę i mogąc korzystać z doświadczeń zaufanych osób. Czasem otwierana właśnie firma ma na celu realizowanie kolejnych zadań rodzinnego biznesu. Nie ma w tym nic nagannego, ale pamiętać należy, że zawarcie w planach lub wykorzystanie dotacji na jakiekolwiek zakupy czy to usług, czy też środków trwałych od członków rodziny, skutkować będzie odrzuceniem biznesplanu lub koniecznością zwrotu dotacji.

Jeśli nasze plany są na tyle ofensywne, że już na początku zamierzamy zatrudnić bądź w inny sposób korzystać z pomocy osób trzecich, ich wynagrodzenie również nie może pochodzić z funduszy na rozwój naszej firmy. Nie opłacimy z nich również podatków, zakupu akcji i obligacji, nie wykorzystamy ich także na opłaty administracyjne. Do tego pakietu wyłączeń należy również dodać sytuacje, w której chcemy odkupić od osoby, od której przejęliśmy działalność gospodarczą sprzęt i wyposażenie firmy. Bezrobotnych, którzy chcą spróbować swoich sił w produkcji martwi szczególnie fakt (tu wytyczne poszczególnych powiatowych urzędów pracy znacznie się różnią), że z dotacji można zakupić niewielkie ilości potrzebnego do niej surowca (maksimum może być ustawione na przykład na piętnaście procent kwoty dotacji).

W zależności od województwa, urzędy pracy sterują według potrzeb własnego rynku pracy rodzajem działalności, jakie mogą wesprzeć ich pieniądze. Zwykle nie życzą sobie, by przyszła firma zajmowała się handlem obwoźnym, handlem odzieżą używaną, prowadzeniem komisu (w tym autokomisu) lub lombardu. Nie dostaniemy też pieniędzy, gdy firma zajmować się będzie operowaniem  w sektorze węglowym lub sektorze transportu.

Jest jeszcze jeden minus dla bezrobotnego. Odpadamy też na samym początku procesu kwalifikacji, gdy z dotacji skorzystał już małżonek i gdy jego umowa nie została jeszcze całkowicie rozliczona.

Sprawdź Teraz naszą ofertę przygotowania wniosku i biznesplanu dla Urzędu Pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *