Tradycyjna liniowa struktura organizacyjna
Najnowszy artykuł
7 lutego 2011 | Komentarzy: 0

Tradycyjna struktura liniowa jest możliwa do zastosowania wyłącznie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, czyli w tzw. „misiach” ;), gdzie poszczególne zadania są na tyle nieskomplikowane, iż nawet niewyspecjalizowani kierownicy, …

Czytaj dalej
Aktualności

Tutaj znajdziesz najnowsze informacje o dotacjach unijnych, zmianach na naszej stronie i ciekawych wydarzeniach.

Biznesplany

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czym jest biznesplan oraz jak go tworzyć i skutecznie realizować, ta kategoria jest dla Ciebie.

Finanse

Sprawdź, jakie masz możliwości pozyskania środków finansowych na rozwój firmy oraz jak nimi dysponować.

Marketing

Dowiedz się jak prowadzić działania marketingowe, aby klienci byli zadowoleni a firma przynosiła wysokie zyski.

Zarządzanie

Tutaj możesz zapoznać się z artykułami dotyczącymi każdego z elementów skutecznego zarządzania firmą.

Start » Finanse

Kredyty konsorcjalne – czym są i kto może ubiegać się o ich uzyskanie?

Publikacja: 2 grudnia 2009Komentarzy: 0
Kredyty konsorcjalne – czym są i kto może ubiegać się o ich uzyskanie?

Rozpoczynając rozważania na temat możliwości pozyskania przez przedsiębiorstwo dodatkowych środków finansowych na eurowalutowym rynku kredytów konsorcjalnych, wypada przede wszystkim przybliżyć najpierw samą definicję eurowaluty. Pod tym pojęciem rozumieć należy jakąkolwiek walutę wymienialną, zdeponowaną w banku poza granicami kraju jej pochodzenia. Wspomniany rynek obejmuje zatem bankowe pożyczki terminowe udzielane w walutach, które nie stanowią z mocy prawa środków płatniczych w krajach pochodzenia dysponentów kapitału, udzielających kredytu. W roli kredytobiorców występować mogą natomiast zarówno podmioty prowadzące działalność gospodarczą, jak też inne banki oraz rządy państw.

Spośród walut, w których zazwyczaj denominowane są eurokredyty, najbardziej znaczący udział w rynku posiada dolar amerykański, co nie powinno być zaskoczeniem, a powiązane jest ściśle z dużym wolumenem eurodolarów deponowanych w bankach poza granicami USA. W odniesieniu do owych depozytów nie stosuje się przepisów o rezerwach obowiązkowych, toteż są one znacznie bardziej konkurencyjne aniżeli lokaty na rynku krajowym.

W przypadku udzielania „poważniejszych” kredytów długoterminowych, a więc opiewających na znaczne kwoty i których okres spłaty rozłożony jest nierzadko na kilka czy nawet kilkanaście lat, powołuje się do życia porozumienia zwane konsorcjami, których uczestnicy składają się na łączną kwotę kredytu, lecz zazwyczaj tylko jeden z nich przejmuje w ramach konsorcjum rolę wiodącą, czuwając nad terminową spłatą zobowiązania. Umowa między kredytodawcami działa więc na podobnej zasadzie jak forma instytucjonalna konsorcjum, powołanego dla realizacji innego typu przedsięwzięcia (choćby budowy autostrady), zaś celem jest zawarcia jest przede wszystkim rozłożenie ryzyka na większą liczbę podmiotów, partycypujących w finansowaniu.

Kredyty konsorcjalne udzielane są wspólnie przez kilka, a niekiedy kilkanaście banków, przy czym możliwy jest także udział w nich innych instytucji finansowych. Rację bytu dla powołania konsorcjum stanowi pozyskanie przez klienta oczekiwanej kwoty finansowania w ramach jednej transakcji, przy czym najczęściej przekracza ona poziom kilkudziesięciu milionów USD – są to więc sumy niebagatelne i trudno spodziewać się, by o ich pozyskanie starało się przeciętne polskie przedsiębiorstwo. Udogodnienie może stanowić natomiast fakt, iż o udzielenie tego rodzaju kredytu firmy starać się mogą również wspólnie, występując jako zrzeszenie podmiotów gospodarczych. W praktyce ma to miejsce w przypadku klastrów tudzież parków technologicznych, gdyż firmy działające w ich ramach zainteresowane są pozyskaniem kapitału dla realizacji wspólnych celów, zaś z uwagi na innowacyjny charakter prowadzonej przez nie działalności czy też obciążenie znacznym stopniem ryzyka, miałyby problem z uwiarygodnieniem swej zdolności kredytowej i uzyskaniem finansowania w formie tradycyjnego bankowego kredytu na warunkach rynkowych.

Wspominając o tego typu zrzeszeniach przedsiębiorstw, wypada wprowadzić rozróżnienie pomiędzy klastrami a technoparkami, zwłaszcza iż obie nazwy są często ze sobą utożsamiane i używane jako synonimy. A to spory błąd merytoryczny – co prawda zarówno klastry, jak i parki technologiczne, są zupełnie nowymi sposobami spojrzenia na rywalizację rynkową oraz wzmacniania konkurencyjności firm, jednak zasady ich funkcjonowania są zgoła odmienne. Integracja firm oraz instytucji otoczenia biznesu wokół wspólnego celu służy przede wszystkim pobudzaniu współpracy i zacieśnianiu powiązań kooperacyjnych, przyspieszaniu komercjalizacji i praktycznego wykorzystania w przedsiębiorstwach nowych rozwiązań technologicznych czy organizacyjnych, jak również zwiększeniu ich innowacyjności, a co za tym idzie zdolności konkurencyjnej na globalizującym się rynku. Dla powodzenia tego typu przedsięwzięć konieczne jest jednak wzniesienie się ponad indywidualne cele podmiotu i dążenie do zaspokojenia potrzeb nie tyle własnej firmy, co całego segmentu.

  1. Biznesplany.Biz tworzą ludzie z pasją, wiedzą i doświadczeniem w swoich dziedzinach. Jest to dobierany do potrzeb projektu zespół stałych konsultantów. Znajdują się w nim eksperci z dziedziny finansów, marketingu, zarządzania firmą i dotacji europejskich.
  2. Świadczymy usługi z zakresu pozyskiwania dotacji unijnych, tworzenia biznesplanów, przeprowadzania szkoleń i doradztwa marketingowego.
Skontaktuj się z nami i uzyskaj darmową wycenę
  1. (wymagane)
  2. (wymagany ważny e-mail)
 

Forma organizacyjna zwana klastrem stanowi grupę podmiotów gospodarczych, które są dla siebie potencjalnymi lub faktycznymi konkurentami, a w jej skład wchodzą również instytucje otoczenia biznesu z danego regionu. Ich kooperacja dotyczy określonej dziedziny działania, np. zorganizowania wspólnej sieci sprzedaży, współuczestnictwa w marketingu czy promocji produktów, wspólnych działań w obszarze B+R, w czym pomoc zapewniają firmom jednostki badawczo-naukowe, uczelnie oraz instytucje wspierające przedsiębiorczość. Niestety, polskie klastry rzadko kiedy powstają dzięki oddolnej inicjatywie samych przedsiębiorstw, a bodziec do ich założenia najczęściej stanowią działania władz lokalnych/regionalnych lub dostępność środków pomocowych z funduszy europejskich. Tego typu forma współpracy może mieć charakter sieciowy, instytucjonalny lub też koncentryczny. Klastry pierwszego rodzaju tworzą najczęściej niewielkie firmy, działające w tej samej lub powiązanej branży, zaś zasadniczą zaletą jego powołania jest łatwość adaptowania się do zmiennych warunków otoczenia, redukcja kosztów transakcyjnych czy też poszerzenie dostępu do wykwalifikowanej siły roboczej na lokalnym rynku pracy. Klaster instytucjonalny zazwyczaj powstaje z inicjatywy administracji publicznej, uczelni lub organizacji pozarządowej i opiera się na założeniu, iż pojedyncza jednostka dużych rozmiarów przyciąga do siebie krąg dostawców, zaspokajających jej specyficzne potrzeby, w zamian za co przedsiębiorstwa owe korzystać mogą na preferencyjnych warunkach z dostępu do kapitału, powiązań międzynarodowych czy infrastruktury podmiotu, organizującego takowy klaster. Wreszcie trzeci typ współpracy w ramach klastra polega na koncentracji poddostawców wokół przedsiębiorstwa znacznych rozmiarów, którzy tworzą tym samym sieć stałych kooperantów, również mogąc zawierać transakcje na warunkach korzystniejszych niż podmioty spoza klastra, jakkolwiek jednocześnie zachowują odrębność organizacyjno-prawną od firmy dominującej.

Właśnie od strony organizacyjno-prawnej klaster przybierać może jedną z trzech form: fundacji, stowarzyszenia bądź spółki kapitałowej. Relatywnie najprostsza jest dla przedsiębiorców procedura powołania do życia stowarzyszenia – wystarczy bowiem skrzyknąć wówczas 15 członków (mniejsza liczba założycieli dopuszczalna jest jedynie w przypadku, gdy stowarzyszają się jednostki samorządu terytorialnego), uchwalić statut i wybrać komitet założycielski, który następnie udaje się ze statutem i wnioskiem o zarejestrowanie w KRS do właściwego miejscowo sądu. Zaznaczyć trzeba, iż podmiot tego rodzaju może prowadzić działalność gospodarczą na zasadach identycznych jak inni przedsiębiorcy, jednakże wszelkie przychody operacyjne muszą służyć realizacji celów statutowych i nie mogą zostać przeznaczone do podziału między członków, którzy ponadto ponoszą za zobowiązania stowarzyszenia odpowiedzialność całym swym majątkiem. Jeśli chodzi o spółkę, to klaster funkcjonować może wyłącznie jako spółka z o.o., co implikuje z jednej strony ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorców (mających wówczas status wspólników) do wysokości wkładów, wniesionych przez nich na kapitał zakładowy, jednak z drugiej strony wiąże się z wysokimi kosztami i dłuższą procedurą rejestracji. Organizując spółkę, należy bowiem zawrzeć stosowną umowę, wnieść wkłady na pokrycie całości kapitału (od 2009r. minimalny kapitał założycielski to już nie 50000, a zaledwie 5000 PLN), wreszcie zaś powołać organy spółki. Przeszedłszy powyższą procedurę, klaster działający w tej formie zyskuje jednak większą wiarygodność wobec kontrahentów, jest bezpieczniejszy dla samych udziałowców, a ponadto działa w sposób bardziej przejrzysty niż np. stowarzyszenie. Jeśli chodzi o fundację, to jej definicja w przepisach wydawać się może dość niejasna, gdyż z prawnego punktu widzenia stanowi ona „szczególnego rodzaju wyodrębnioną masą majątkową, ustanowioną dla realizacji celów społecznie użytecznych, posiadającą osobowość prawną i organy”. W praktyce, by założyć fundację, należy sporządzić oświadczenie o jej ustanowieniu w formie aktu notarialnego (pod rygorem nieważności, o ile powołanie fundacji nie następuje w testamencie, co raczej nie dotyczy przedsiębiorców), które zawierać powinno dane dotyczące celu (spójnego z celem istnienia klastra) oraz składników majątkowych, mających służyć do jego osiągnięcia. Jako, iż w przepisach jest mowa o „fundatorze”, zaś klaster składa się z grupy przedsiębiorców, wystąpić mogą uzasadnione wątpliwości prawne czy właściwe będzie wystąpienie z wnioskiem do sądu rejonowego o utworzenie fundacji przez grono firm. Skoro jednak „co nie zostało prawem zakazane, jest dozwolone”, nie powinno z tym być problemu, zaś wszelkie wątpliwości ostatecznie rozwiać można, starając się o założenie klastra wraz z istniejącą już fundacją, poprzez podpisanie z nią stosownych umów o współpracy. Fundator ustalić musi również treść statutu, wreszcie zaś złożyć urzędowy formularz rejestracyjny do KRS, do którego załączyć może również informację wskazującą ministra właściwego ds. pełnienia nadzoru nad fundacją.

Powołanie klastra służyć może nie tylko ułatwieniu zdobycia dodatkowych środków na finansowanie działalności, lecz dostarcza szeregu innych korzyści, jakie w krótkim okresie stanowią: redukcja kosztów uzyskania informacji o otoczeniu segmentu, nawiązanie nowych znajomości i kontaktów, prowadzenie wspólnych (a co za tym tańszych) przedsięwzięć z zakresu marketingu i sprzedaży, ułatwienie dostępu do innowacyjnych technologii i specjalistycznych danych, a także większa siła przetargowa w negocjacjach z władzami publicznymi, a co za tym idzie większe możliwości wpływu na ich nastawienie poprzez lobbing. Perspektywa długookresowa roztacza przed uczestnikami klastra jeszcze więcej opcji, takich jak specjalizacja w ramach branży, wzrost atrakcyjności całego sektora, napływ inwestorów zewnętrznych dzięki zwiększeniu wiarygodności przedsiębiorstw, wreszcie zaś przyspieszenie transferu doświadczenia i technologii oraz wdrażania innowacji w firmach.

Dla odróżnienia od powyższych, parki technologiczne stanowią przedsięwzięcia o celu gospodarczym, będące instrumentem polityki promowania przedsiębiorstw nowopowstałych i szczególnie innowacyjnych, działających w branżach zaawansowanych technologii, nie dysponujących jednak wystarczającym kapitałem początkowym na rozszerzenie działalności, która zazwyczaj obciążona jest wysokim stopniem ryzyka. Zgodnie z zapisami ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji z 2002r., termin parku technologicznego odnosi się w szczególności do „wyodrębnionego zespołu nieruchomości powiązanych z infrastrukturą techniczną, stworzonego z założeniem ułatwienia transferu technologii i wiedzy pomiędzy jednostkami naukowo-badawczymi i przedsiębiorcami, w ramach którego firmom, wykorzystującym innowacyjne technologie oferowane są na preferencyjnych warunkach usługi w zakresie: doradztwa w tworzeniu i rozwoju przedsiębiorstw, przepływu know-how oraz transpozycji wyników badań naukowych i prac rozwojowych w innowacje technologiczne, które mogą zostać w praktyczny sposób wykorzystane w procesie produkcji, a także kreowane są szczególnie korzystne warunki prowadzenia działalności gospodarczej poprzez korzystanie z nieruchomości i infrastruktury technicznej na zasadach umownych”.

Definicja prawna jest więc długa i skomplikowana, a ponadto dostrzec w niej można liczne podobieństwa do opisanych już klastrów – obie formy współdziałania mają bowiem podobną misję czy cele funkcjonowania, różnią się wszakże pod względem organizacyjno-prawnym. Sama kategoria parków technologicznych jest niezwykle zróżnicowana wewnętrznie, gdyż należące do niej kompleksy gospodarcze charakteryzują się zindywidualizowanymi uwarunkowaniami geograficznymi, społecznymi czy ekonomicznymi oraz bazują na odmiennym kluczowym czynniku wzrostu (mogą to być innowacje technologiczne, dostęp do wykwalifikowanych zasobów kapitału ludzkiego czy ulgi w podatkach lokalnych). Trudno stworzyć uniwersalną definicję parku, która gwarantowałaby powodzenie przedsięwzięcia, gdyż każda inicjatywa tego typu musi brać pod uwagę specyfikę regionu, lokalnego środowiska biznesu i nauki oraz kulturowo uwarunkowane tradycje powiązań między tymi dwiema sferami.

Zasadniczo klasyfikuje się jednak 2 typy koncepcji parku technologicznego – pierwszym z nich jest tzw. technopol, obejmujący swym zasięgiem rozległy obszar, w ramach którego współpracują jednostki naukowe i podmioty gospodarcze, jednak z inicjatywą owego przedsięwzięcia występuje w tym przypadku administracja publiczna; natomiast drugim typem są parki naukowe (badawcze), które powstają w otoczeniu szkół wyższych, zazwyczaj również z ich inicjatywy, gdyż stanowią platformę komercjalizacji wyników prowadzonych na tych uczelniach badań naukowych, jak również pozwalają na tworzenie przedsiębiorstw typu spin-off / spin-out. Na koniec wspomnę jeszcze, iż owe firmy powstają w ramach inkubatorów przedsiębiorczości, przy czym ich cechą wspólną jest wykorzystywanie na początkowym etapie działalności zasobów macierzystej jednostki naukowej, w tym kapitału ludzkiego, bowiem w procesie założenia każdego z tych podmiotów uczestniczyć musi przynajmniej jeden pracownik organizacji macierzystej (może nią być nie tylko uczelnia, ale także laboratorium badawcze lub duże przedsiębiorstwo). Różnica uwidacznia się zaś w tym, iż w przypadku firm typu spin-off dochodzi do uniezależnienia się podmiotu nowego od macierzystego, natomiast działalność firmy typu spin-out pozostaje kapitałowo lub operacyjnie powiązana z macierzystą organizacją, co może dotyczyć korzystania z jej obsługi rachunkowej, prawnej czy też kanałów promocji i dystrybucji.

Marta Konstancja Olesińska

Podobne artykuły:

Dodaj komentarz!

Weź udział w dyskusji poniżej lub wyślij trackback z Twojego bloga. Możesz także subskrybować poniższe komentarze poprzez kanał RSS.

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Chcesz aby w Twoim komentarzu pojawił się Twój własny avatar? Zarejestruj się w Gravatar.