Brać dotacje, gdy eksport się nie opłaca?

O pieniądze z PO IG Działanie 6.1 Paszport do eksportu starać się mogą średnie i małe firmy prowadzące swoją działalność na terenie Polski i w naszym kraju mające swoją siedzibę. Przy czym działalność ta nie może odbywać się w sektorze łowiectwa, leśnictwa, rybołówstwa i górnictwa. To, co różni działanie „Paszport do eksportu” od większości działań w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka to dwuetapowość finansowania. Najpierw przedsiębiorstwo przystępuje do etapu pierwszego. Tutaj może otrzymać maksimum 10 tysięcy złotych na przygotowanie swoich planów rozwoju eksportu. Pieniądze te musi wydać na usługi specjalistyczne, w tym doradcze, które pomogą określić silne i słabe eksportowe strony firmy, przeanalizują konkurencję w branży oraz akty prawne i zasady działań na rynkach na których firma zamierza prowadzić swoją ekspansję.

Dopiero gdy przedsiębiorca zakwalifikuje się do tego etapu i go zakończy, może (ale nie jest do tego zobligowany) przejść do etapu drugiego, w którym czeka większe wsparcie i jak zwykle – zwiększona biurokracja. Drugi etap to nic innego, jak wdrożenie planu przygotowanego w etapie pierwszym. Przedsiębiorstwo ma na to dwa lata. Otrzymać może nawet 200 tysięcy złotych (ale udział środków własnych wynieść musi przynajmniej pięćdziesiąt procent).

Niby proste. Tym bardziej, jeśli spojrzy się na to, co może być kosztem kwalifikowanym w tym działaniu. A są to  usługi specjalistycznych agencji i biur, które pomogą znaleźć i dobrać partnerów biznesowych za granicą. Wsparcie otrzymać można również na organizację spotkań branżowych, uczestnictwo w targach, wystawach, prezentacjach  i konkursach na rynkach, na których firma chce eksportować. Dofinansowanie przysługuje również na przygotowanie i druk materiałów promocyjnych prezentowanych na tychże wystawach, spotkaniach, targach i konferencjach. Dla firm operujących w branżach technicznych ciekawą propozycją jest współfinansowanie niezbędnych dokumentów (pozwolenia, certyfikaty, koncesje) na wprowadzanie produkowanych przez siebie towarów na rynki ich wymagające.

Skoro jest tak dobrze, a ofercie PO IG 6.1 formalnie niewiele można zarzucić, to dlaczego jest tak źle? Na to pytanie odpowiada Radosław Smilgin, współwłaściciel serwisu testerzy.pl oraz firmy 21CN zajmującej się praktycznymi szkoleniami dla testerów, którego firma jest beneficjentem pierwszego etapu Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka Działanie 6.1 Paszport do eksportu. Z tym, że jest beneficjentem rozczarowanym. – Dotacja jest niby łatwa, ale użeranie się dla małej kwoty zniechęca do wzięcia udziału w drugim etapie. Generalnie – same kłody pod nogi, szczególnie jak się pracuje z Górnośląską Agencją Rozwoju Regionalnego – narzeka biznesmen.

Najciekawszy dla firmy okazał się jednak wynik pierwszego etapu, a więc oceny pozycji konkurencyjnej na rynku i planów eksportu. – Rekomendacja była taka, że się to nie opłaca – twierdzi Radosław Smilgin.

Tego typu spostrzeżenia niestety dominują wśród biznesmenów, którzy zdecydowali się wystartować w konkursach PO IG 6.1. Wielu z tych, którzy otrzymali wsparcie na pierwszy etap działań, nie starała się już o pieniądze na etap drugi. Z prostej przyczyny – w obecnej sytuacji eksport wielu przedsiębiorstwom przestał się po prostu opłacać.

Zapoznaj się z naszą ofertą pozyskiwania Dotacji Unijnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *