Beneficjent – kategoria pojemna i zróżnicowana – czyli kto może liczyć na unijne środki?

Jako potencjalni beneficjenci unijnych funduszy strukturalnych zapewne znajdujemy się w grupie określanej mianem „przedsiębiorców” i to właśnie ta kategoria będzie nas w największym stopniu interesowała w toku rozpatrywania możliwości uzyskania wsparcia finansowego ze środków Wspólnoty. Trzeba jednak zaznaczyć, iż podmioty prowadzące działalność gospodarczą nie są bynajmniej tą grupą, która otrzyma największy „zastrzyk finansowy” z Unii w latach 2007-2013. Pod tym względem bezsprzecznie dominują bowiem samorządy – blisko połowa kwoty finansowego wsparcia trafi w bieżącym okresie programowania właśnie do jednostek samorządu terytorialnego różnego szczebla. Największą pulę środków pozyskać mogą samorządy lokalne, znacznie mniej powiatowe i wojewódzkie, co również stanowi wyraz unijnej zasady subsydiarności, w ramach której wsparcie powinno być realizowane na jak najniższym szczeblu władz, najbardziej świadomym problemów, jakich doświadczają obywatele w jego bezpośredniej bliskości. Jednak to właśnie samorząd województwa znajduje się na pozycji niejako uprzywilejowanej, gdyż w systemie wdrażania polityki strukturalnej zarządy województw pełnią rolę szczególną. To one dysponują środkami EFRR w ramach regionalnych programów operacyjnych, jak również pełnią funkcję instytucji pośredniczących w systemie realizacji PO Kapitał Ludzki, zarządzając w tym przypadku środkami EFS.

Duże projekty o znacznej wartości mogą być realizowane w aktualnym okresie przede wszystkim z największego pod względem alokacji finansowej programu operacyjnego w naszym kraju, jakim jest PO Infrastruktura i Środowisko. Program ten w większości wesprze sektor transportu, do którego ma szansę trafić ponad 70% środków. Blisko 20% dofinansuje inwestycje w sferze ochrony środowiska, ok. 6% w sektorze energetyki, natomiast niewielki odsetek trafi na projekty związane z kulturą, nauką i zdrowiem. PO IŚ stanowi przedmiot zainteresowania najszerszej rzeszy samorządów w naszym kraju, zaś zapowiedź, iż dofinansowanie otrzyma znacznie więcej projektów aniżeli w okresie 2004-2006, spowodowała istną lawinę samorządowych pomysłów, przy czym szczególnie kreatywne okazały się gminy. Z uwagi na przyjęty na lata 2007-2013 nowy sposób selekcji projektów (tzw. projekty indywidualne, wskazywane przez instytucję zarządzającą PO, czyli Min. Rozwoju Regionalnego) wiele miast i wsi zgłaszało swoje koncepcje jeszcze przed rokiem 2007. Na podstawie tych propozycji MRR stworzyło listy projektów indywidualnych, które otrzymają możliwość uzyskania finansowania z 2 największych programów dla Polski – oprócz PO IŚ będzie to również Innowacyjna Gospodarka. Dla wszystkich pomysłów, jakie trafiły do zestawienia, zarezerwowane zostały środki we wspomnianych programach, finansowanych z puli EFRR. Listę zaktualizowano następnie w 2008r. w związku z koniecznością weryfikacji stanu gotowości projektów oraz potrzebą ich dostosowania do programów operacyjnych, które w międzyczasie zaakceptowane zostały przez Komisję. Podobne procedury sprawdzające realizowane są co pół roku.

Wspomniane zestawienie zwie się „listą indykatywną” i jest w istocie nowym mechanizmem selekcji projektów do realizacji w ramach funduszy UE. Ten sposób wyboru stanowi rozszerzenie reguły, do realizacji której zobligowała nas Komisja – otóż w ramach składanej wstępnej wersji programu operacyjnego każde państwo musiało tym razem zaprezentować wykaz planowanych do dofinansowania projektów „dużych”, umieszczając go jako załącznik danego PO. Ex definitione są to przedsięwzięcia, których wartość przekracza 50 mln EUR, zaś 25 mln EUR dla projektów z dziedziny ochrony środowiska. Ze względu na szczególnie obszerne zestawienie tego typu propozycji w naszym kraju podjęto starania, by lista indykatywna stanowiła podstawę udzielenia wsparcia projektodawcy – udało się wynegocjować klauzulę, zgodnie z którą umieszczenie projektu na liście równoznaczne będzie z zarezerwowaniem nań określonej kwoty dofinansowania. Aby jednak wsparcie to otrzymać, wnioskujący w zdefiniowanym terminie musi przygotować projekt, do czego zobowiązuje się w specjalnej umowie. Naruszenie jej warunków oznacza usunięcie projektu z listy oraz przeznaczenie wcześniej zablokowanych nań środków na wsparcie przedsięwzięcia z wykazu rezerwowego bądź przesunięcie ich na konkurs w danym sektorze.

Taki sposób selekcji przedsięwzięć ma jednak również wyraźne wady. Przede wszystkim w tych priorytetach, w których zdecydowano się sporządzić listy indykatywne, znacznemu uszczupleniu uległa pula środków przeznaczona na projekty wybierane w trybie konkursowym. Dlatego zanim spróbujemy pozyskać dofinansowanie z danego działania, warto sprawdzić czy w jego obrębie nie funkcjonuje wykaz projektów kluczowych, dający wyraźne preferencje projektom doń wpisanym.

Programy regionalne co do zasady finansują na niższym szczeblu inwestycje w podobnych sektorach, jak PO IŚ oraz PO IG. Trzeba jednak zaznaczyć, iż zdarzają się wypadki, kiedy w ramach RPO istnieje też możliwość dofinansowania większych przedsięwzięć o znaczeniu ponadregionalnym czy subregionalnym. Te ostatnie są specyficzne dla tych województw, w których występuje kilka równorzędnych ośrodków miejskich. W większości programów regionalnych największa pula środków wędruje do sektora transportu – zarówno na cele budowy i modernizacji dróg, jak też transportu publicznego. Spore kwoty pozyskać można na cele związane z ochroną środowiska oraz infrastrukturą społeczną, związaną ze sferą służby zdrowia oraz edukacji. Z założenia z funduszy RPO korzystać mogą wszystkie samorządy, natomiast w ramach PO IŚ występują pewne obostrzenia dotyczące możliwości finansowania projektów, np. dla metropolii czy miast na prawach powiatu. Z kolei w PO IG wprowadzono kategorie finansowania dla samorządów, podejmujących wysiłki w zakresie tworzenia parków technologicznych czy stref przemysłowych. Najczęściej tego rodzaju inwestycje realizują zresztą nie tyle samorządy, co specjalnie dla tego celu utworzone spółki komunalne.

W latach 2007-2013 również tradycyjnie eurosceptyczni polscy rolnicy powinni ostatecznie przestać utyskiwać na Unię, gdyż spodziewać się można, iż sporo unijnych projektów pojawi się właśnie na naszych wsiach. Program Rozwoju Obszarów Wiejskich to jednak nie tylko inwestycje związane z sektorem rolniczym, ale również przedsięwzięcia związane z obiektami kulturalnymi, sportowymi i rekreacyjnymi. Już w poprzednim okresie dzięki wsparciu ze środków podobnego programu sporo niewielkich polskich gmin odnawiało centra swoich wsi – remontowało zabytki, porządkowało przestrzeń… Tym razem możemy dodatkowo pozyskać środki na promocję lokalnej tożsamości, a tym samym finansować projekty, które zwiększą atrakcyjność turystyczną i inwestycyjną obszarów wiejskich. Istnieje tylko jeden warunek wstępny – przedsięwzięcia muszą być bowiem realizowane na terenie miejscowości liczących do 5000 mieszkańców, które posiadają status prawny wsi. Na tychże terenach można również realizować projekty w ramach RPO.

Swojej szansy na odmianę warunków życia upatrywać również mogą mieszkańcy terenów przybrzeżnych, gdyż szansę ich odnowy daje program „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich”. W ramach osi priorytetowej nr 4 o dofinansowanie mogą się starać projektodawcy, którzy chcieliby stworzyć tzw. Lokalną Grupę Działania – jej zadaniem miałoby być opracowanie, przy współpracy wszystkich zainteresowanych stron, spójnej koncepcji rozwoju danego obszaru i zagospodarowania jego naturalnych walorów. W programie tym, inaczej niż w PROW, nie ma ograniczenia co do wielkości miejscowości, w której projekt może być realizowany, toteż Grupy organizować można równie dobrze w nadmorskich miasteczkach, które chciałyby np. wypromować swe unikatowe przymioty turystyczne.

Jeśli w bieżącym okresie efektywnie zagospodarujemy pozyskane środki unijne, mamy również szansę na budowę sprawnej i przyjaznej petentom sfery administracji publicznej, z wysoko wykwalifikowanymi kadrami. Spora kwota zostanie bowiem przeznaczona na szkolenia pracowników tych instytucji. Dotychczas swoje kwalifikacje podnosić oni mogli jedynie w ramach programów przedakcesyjnych, natomiast w poprzednim okresie programowania w ograniczonym stopniu można było pozyskać na ten cel środki ze ZPORR oraz Inicjatyw Wspólnotowych. Teraz samorządy wykazać mogą swoją zaradność w ramach Priorytetu V PO KL „Dobre rządzenie”, który ma zadanie zmienić w Polsce urzędową rzeczywistość. W perspektywie długookresowej będą to bardzo ważne przedsięwzięcia, jednak na krótką metę trudno będzie zauważyć pewnie ich efekty, gdyż stosowne szkolenia kształtują wysokiej jakości kapitał ludzki zdolny do wprowadzania w życie nowatorskich projektów, który jest na wagę złota w wielu polskich gminach.

Organizacje pozarządowe nie otrzymają tak znaczącej puli unijnych środków jak samorządy, jednak pozyskiwać mogą dotacje na podobne zadania. Jakkolwiek pod względem wartości możliwych do realizacji projektów sektor pozarządowy nie zajmuje wysokiej lokaty, jak też dotychczas nie przeprowadzał on przedsięwzięć na szeroką skalę, to jednak bez niego wiele koncepcji po prostu by się nie udało. Zgodnie z definicją organizacje pozarządowe to „niebędące jednostkami sektora finansów publicznych, w rozumieniu przepisów o finansach publicznych, i niedziałające w celu osiągnięcia zysku, osoby prawne lub jednostki nie posiadające osobowości prawnej, utworzone na podstawie przepisów odrębnych ustaw, w tym fundacje lub stowarzyszenia, z wyłączeniem: partii politycznych, samorządów zawodowych, fundacji utworzonych przez partie polityczną, klubów sportowych niedziałających w formie prawnej stowarzyszenia. Są nimi również podmioty określone w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, czyli: osoby prawne i jednostki organizacyjne, działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, jeżeli ich cele statutowe obejmują prowadzenie działalności pożytku publicznego, ponadto zaś stowarzyszenia jednostek samorządu terytorialnego. Zaznaczyć trzeba jednak, iż te ostatnie, nawet jeśli ex definitione kwalifikują się do sektora pozarządowego, to – jako związki komunalne – mają co do zasady takie same możliwości uzyskania dofinansowania jak samorządy.

Tzw. „NGO” mają przed wszystkim możliwość kształtowania „pozarządowego kapitału ludzkiego” – prawdopodobne jest, iż podobnie jak w poprzednim okresie programowania, wspomniane organizacje zainteresowane będą przede wszystkim pozyskaniem środków z EFS. Tym razem fundusz ten finansuje tylko jeden program, co zapewne uprości korzystanie z szeroko dostępnej informacji. Jednak inaczej niż to miało miejsce poprzednio, tym razem w PO KL zarysowana została wyraźna linia demarkacyjna, rozdzielająca projekty systemowe oraz wyłaniane w trybie konkursowym. Definicje obydwu sposobów selekcji projektów zapisano w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju i według jej przepisów projekty systemowe polegają na „realizacji zadań publicznych przed podmioty działające na podstawie odrębnych przepisów, zgodnie z prawodawstwem krajowym i dokumentami programowymi przyjętymi przez Radę Ministrów”. Chcąc starać się o dofinansowanie z danego programu, trzeba więc zwrócić uwagę na zapisy jego uszczegółowienia oraz systemu realizacji, bowiem w tych dokumentach enumeratywnie wymienione są podmioty, które mogą ubiegać się o pozyskanie środków. W przypadku projektów systemowych mogą w nich również partycypować organizacje pozarządowe, jednak tylko w roli odbiorców działań realizowanych w ich ramach, a niekiedy również na zasadzie wykonawców zadań zleconych przed jednostki sektora finansów publicznych.

Organizacje pozarządowe są często wymienianym potencjalnym beneficjentem w ramach RPO, właściwie w przypadku większości dostępnych źródeł finansowania. To efekt coraz szerszego ich udziału w realizacji projektów – nie tylko samodzielnie, ale i we współpracy z polskimi gminami. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zmianę w porównaniu do poprzedniego okresu programowania – tym razem NGO traktowane będą na równi z pozostałymi potencjalnymi beneficjentami. Są jednak i takie przedsięwzięcia, w których organizacji pozarządowych zabraknąć nie może, a mowa tu o tzw. „partnerstwie społecznym”, które w poprzedniej perspektywie prowadzone było w inicjatywach Urban, Leader oraz Equal. Obecnie również mamy możliwość dofinansowania takich projektów, których formuła opiera się na idei partnerstwa sektorów publicznego i prywatnego oraz społecznego (pozarządowego), a dotyczyć one mogą m.in. integracji społecznej, rozwoju obszarów wiejskich i zależnych od rybactwa oraz innowacyjnych metod przeciwdziałania bezrobociu.

Marta Konstancja Olesińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *