Kwity depozytowe i zagraniczny rynek kapitałowy jako źródło finansowania działań firmy

Perspektywy rynku kwitów depozytowych, mimo iż nie jest to instrument nowy, wydają się być stabilne. Zainteresowanie tą formą poszukiwania źródeł finansowania ze strony przedsiębiorstw nie jest może oszałamiająco duże, niemniej jednak z roku na rok zwiększa się na świecie liczba programów emisji owych papierów wartościowych. Podczas, gdy na początku na 90-tych ubiegłego wieku było ich niespełna tysiąc, to 10 lat później liczba ta zwiększyła się o 60% do 1600, co daje wzrost średnio o 70 emisji w ciągu roku. Systematycznie rośnie również procent emisji kwitów lokowanych na rynku amerykańskim, w szczególności zaś na giełdach AmEx, NYSE oraz w systemie NASDAQ. W 1992r. miejscem obrotu 1/4 wszystkich programów kwitów depozytowych były te właśnie rynki, podczas gdy w ostatnich latach odsetek ten wzrósł do niemal 40%. W 2008r. największy udział w globalnym wolumenie obrotu miały tego rodzaju walory spółek z Wielkiej Brytanii (15%), Holandii i Finlandii (11%), Tajwanu (9%), RPA (8%) oraz Francji (7%). Warto jeszcze w tym kontekście zauważyć, iż najwięcej przedsiębiorstw emitujących kwity depozytowe pochodzi z Europy. Spółki z Europy Środkowo-Wschodniej coraz chętniej wykorzystują walory tego rodzaju w poszukiwaniu kapitału za pośrednictwem rynku finansowego, jak również w działaniach prywatyzacyjnych. W ostatnich latach na globalnym rynku kapitałowym, wziąwszy pod uwagę wielkość obrotów papierami wartościowymi poszczególnych spółek, zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyły się kwity depozytowe firm: Ericsson oraz Nokia Corporation, jak również China Telecom, sprywatyzowanej dzięki emisji tych właśnie instrumentów.

Dane dotyczące kapitału zebranego dzięki programom kwitów depozytowych w latach 1998-2008 pozwalają natomiast twierdzić, iż w 2008r. największą pulę kapitału dzięki tej formie zewnętrznego finansowania zebrały spółki z rozwijających się państw Azji (65% zgromadzonych funduszy), Ameryki Północnej (18%) oraz Europy Zachodniej (16%). Na pozostałe kontynenty przypada zaledwie 1%. W przekroju sektorowym dominowały natomiast przedsiębiorstwa z branży nowoczesnych technologii, mediów oraz telekomunikacji, gdyż to właśnie one zebrały blisko 60% kapitału pozyskanego przy pomocy programów ADR.

Oczywiście warto zwrócić uwagę na specyficzne zalety oraz wady, wiążące się z taką formą finansowania działalności. Nowoczesne firmy zdecydowanie częściej poszukują alternatywnych metod pozyskiwania kapitału i dlatego coraz śmielej sięgają po kwity depozytowe. Także inwestorzy są skłonni uzupełniać swe portfele papierów wartościowych o tego rodzaju walory – liderami są pod tym względem prywatni inwestorzy amerykańscy, jakkolwiek na rynku coraz liczniej obecni są też inwestorzy instytucjonalni. W tworzeniu swojego portfela inwestycji kierują się oni wieloma przesłankami, z których jedną jest – określany przez instytucję nadzorującą inwestorów instytucjonalnych – udział zagranicznych akcji w portfelu. Ponieważ zaangażowanie w aktywa zagraniczne może być odgórnie ograniczane, alternatywę dla nich stanowią właśnie kwity depozytowe.

Bez wątpienia pierwszoplanową zaletą kwitów dla obu stron rynku jest ich płynność. Jeżeli ilość walorów na rynku jest niewystarczająca, zainteresowany podmiot ma możliwość zwrócić się do firmy brokerskiej o emisję kwitów na bazie skupionych akcji. W wielu krajach istnieją ponadto regulacje utrudniające nabywanie praw własności przez inwestorów zagranicznych (np. Korea Południowa, Tajwan, Indie), skomplikowane procedury dotyczące uregulowania płatności (Egipt, Pakistan), kontrole i restrykcje dotyczące przepływu kapitału (Malezja, Indonezja), trudności ze zwrotem lokalnych podatków (Włochy), wymagane transfery podatków związane z nabyciem lokalnych akcji (Wielka Brytania, Japonia). Jest więc oczywiste, że zarówno emitenci, jak i inwestorzy preferują w takich przypadkach inwestycje w kwity depozytowe, umożliwiające wygodne rozliczenia w dolarach lub euro oraz rozwiązania pozwalające na uniknięcie wygórowanych opłat i podatków.

Ze względu na rosnące zainteresowanie kwitami depozytowymi, a także szerokie wykorzystanie ADR w transakcjach fuzji i przejęć, prywatyzacji oraz pozyskiwaniu kapitału przez spółki, prognozy dla tego instrumentu są wyraźnie korzystne. Dodatkowo internet oraz szybki rozwój technik telekomunikacyjnych przyczyniają się do zwiększenia efektywności obrotu, jak też płynności rynku kwitów depozytowych.

Podsumowując nasze rozważania, zauważyć trzeba, iż wykorzystanie zagranicznych rynków kapitałowych jako dodatkowego źródła finansowania firmy wiąże się z wymiernymi korzyściami – przede wszystkim pozwala bowiem zredukować koszt pozyskania kapitału dzięki rezygnacji z pośrednictwa banków, naliczających często wygórowane marże. Przedsiębiorstwa emitujące papiery wartościowe biorą także pod uwagę analizę komparatywną kosztów i korzyści, związanych z wykorzystaniem zdywersyfikowanych źródeł kapitału, jak również coraz większą swobodę w dostępie do rynków kapitałowych oraz dokonywaniu transferów funduszy ponad granicami.

Należy jednak pamiętać, że firma, rezygnując z pośrednictwa banków i ich kontroli, naraża się zarazem na wzrost ryzyka bankructwa oraz niepowodzenia procesu pozyskiwania dodatkowych środków finansowych, a co za tym idzie także na poniesienie kosztów stosownego zabezpieczenia interesów wierzycieli i inwestorów.

W ostatnich latach panuje jednak powszechna tendencja spadkowa, jeśli chodzi o udział instytucji finansowych w dostarczaniu kapitału, będącego podstawą działalności przedsiębiorstw. Gwałtownie rośnie popularność sekurytyzacji, polegającej na bezpośrednim pozyskiwaniu środków na planowany rozwój dzięki krajowym i międzynarodowym rynkom finansowym. Proces ten implikuje zmianę tradycyjnych relacji pomiędzy przedsiębiorstwami a bankami komercyjnymi, zaś sama sekurytyzacja już dziś uważana jest za kluczową innowację finansową końca minionego wieku, sprzyjającą zrównoważonemu rozwojowi krajowych rynków oraz niwelującą różnice w swobodzie dostępu do kapitałów pomiędzy firmami różnej wielkości i wywodzącymi się z różnych regionów.

Wiele przedsiębiorstw, mających swe siedziby w krajach wysoko rozwiniętych, przede wszystkim zaś japońskich czy niemieckich, nadal jednak korzysta w głównej mierze z kredytów bankowych jako źródeł pozyskiwania długoterminowego kapitału. U podstaw tej sytuacji leżą przesłanki historyczne, albowiem w przeszłości w krajach tych wykształciły się i utrwaliły ścisłe powiązania instytucjonalne oraz prawne pomiędzy firmami a podmiotami z branży finansowej. Odmienna sytuacja panuje natomiast w anglosaskim kręgu kulturowym, gdzie przedsiębiorstwa w coraz większym stopniu finansują swój rozwój, dokonując emisji własnych papierów wartościowych (przede wszystkim akcji i obligacji).

Internacjonalizacja i globalizacja rynków finansowych sprzyjają dalszemu upowszechnianiu się sekurytyzacji. Pierwsze z tych zjawisk prowadzi bowiem do wzrostu liczby sojuszy strategicznych w formie holdingów czy konglomeratów finansowych, zwiększenia udziału zagranicznych inwestorów i akcjonariuszy w finansowaniu krajowych firm, dalszej koncentracji kapitału międzynarodowego w sektorze bankowości inwestycyjnej oraz do wzrostu znaczenia świadczenia usług (takich jak organizacja emisji papierów wartościowych czy akwizycja) na odległość, bez obecności handlowej w danym kraju. Globalizacja rynków finansowych skutkuje natomiast zacieśnieniem wzajemnych powiązań pomiędzy instytucjami finansowymi i przenikaniem metod zarządzania transnarodowymi korporacjami także do niewielkich lokalnych spółek. Proces globalizacji przyczynia się ponadto do redukcji kosztów emisji papierów wartościowych, albowiem stale wzrasta konkurencja pomiędzy kluczowymi centrami finansowymi świata oraz czołowymi instytucjami rynku finansowego.

Rozwojowi międzynarodowych rynków finansowych sprzyja również postęp w dziedzinie informatyki i telekomunikacji, gdyż prowadzi on do redukcji kosztu pozyskania i przetwarzania dużej ilości informacji, niezbędnych do efektywnego inwestowania na tych rynkach. Sekurytyzacja nadal jednak pozostaje domeną przede wszystkim dużych przedsiębiorstw i do tego segmentu w głównej mierze kierowana jest oferta rynków kapitałowych. Coraz częściej wszakże i mniejsze podmioty mogą partycypować w korzyściach, jakie wynikają z globalizacji sektora finansowego. Szansą jest dla nich współdziałanie w ramach sieci kooperacyjnej z korporacjami, która pozwala im na przeprowadzanie we współpracy z nimi inwestycji czy transferów zagranicznych. Aby jednak szansę tę wykorzystać firmy z sektora MSP muszą podjąć wyzwania związane z globalizacją gospodarki światowej oraz stać się uczestnikami międzynarodowych sieci produkcyjno-handlowych. Warto więc wyzbyć się irracjonalnych lęków i kompleksów, które często dręczą niewielkie polskie przedsiębiorstwa, by wkroczyć na międzynarodową finansową scenę i spróbować na niej zabłysnąć. Nie można powiedzieć, iż to „nic nie kosztuje”, jednak koszty te będą w wielu przypadkach znacznie niższe aniżeli wydeptywanie po raz kolejny utartej ścieżki do naszego tradycyjnego banku z zamiarem pozyskania kolejnego kredytu…

Marta Konstancja Olesińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *