Dobra wola i jej brak przy realizowaniu biznesplanu – przykłady

Jednym z kryteriów klasyfikacji biznesplanów jest zapotrzebowanie, na które odpowiadają. Kategoria, do której należy biznesplan będzie miała niebagatelny wpływ na samą wolę wypełnienia tego dokumentu oraz co za tym idzie na prawdopodobieństwo jego realizacji.

Najlepiej zilustrują to poniższe przykłady (nie obejmują one całego spektrum biznesplanów, sygnalizują jedynie zależność chęci do realizacji biznesplanu od okoliczności, na jakie jest on tworzony):

  • Biznesplan w tworzony przez danego przedsiębiorcę w celu uzyskania tak zwanej dotacji lub innej formy pomocy publicznej (mówiąc prościej: ktoś chce coś dostać „za nic”; precyzyjniej: ktoś sięga po pieniądze innego podatnika). Osoba ta napisze w dokumencie to, co usatysfakcjonuję dany urząd (oraz pracujących w nim urzędników). Jeśli nie, to biznesplan zostanie najprawdopodobniej odrzucony (należy pamiętać, że najpierw tworzone są regulacje prawne i to przedsiębiorca musi się do nich dopasować, przedsiębiorca naprawdę potrzebujący lub z dobrym pomysłem może nie być rozpoznawany przez na przykład dany program dotacyjny). Sensowność oraz cele zawarte w dokumencie będą miały dla tej osoby nikłe znaczenie: chodzi o to, aby „dostać” pieniądze, które potem spożytkuje się w ten czy inny sposób ‑ przewidziany lub nie przewidziany przez przydzielający urząd. […]

Realizacja celów zawartych w biznesplanie a „nietypowe” sytuacje

Dla większej jasności warto zdefiniować co to znaczy „zrealizować cele biznesplanu”: intuicyjnie oznacza to urzeczywistnić założenia w nim zawarte (na przykład osiągnięcia przez firmę określonej rentowności, stabilności czy wartości).  Bardziej formalnie jest to wykonanie działań mających na celu doprowadzenie do tego urzeczywistnienia, co implikuje znalezienie się w rzeczywistości, w której założenia uznaje się za zrealizowane.

Uważniejszy czytelnik zwróci uwagę, że może tu wystąpić pewna niespójność: mogą zostać podjęte stosowne działania, jednak nie przyniosą one efektu. Zazwyczaj przyjmuje się założenie, że biznesplan lub jakiś jego element miał istotną wadę. Nie jest to jednak wystarczającym wyjaśnieniem pod względem analitycznym. Istnieją wysokiej jakości dokumenty przedstawiające dobre projekty biznesowe. Projekty jednak potrafią runąć w gruzach pomimo wykonania wszystkich opisywanych w planie czynności. Gdzie zatem pojawia się problem? Zazwyczaj przyczyna tkwi w przyjęciu założenia, że świat będzie zachowywał się „normalnie”, czyli że nie wystąpią pewne nieprzewidziane okoliczności. Klęska inżynierii finansowej pod koniec pierwszej dekady XXI wieku jest tu doskonałym przykładem: proponowane rozwiązania nie były złymi per se, wystąpiły po prostu okoliczności określane przez naukowców jako „six sigma event” (nie wdając się w meandry statystyki i rachunku prawdopodobieństwa można wyjaśnić ten termin jako „zdarzenie prawie niemożliwe”… prawie) uwzględnione, jako możliwe (możliwym jest również uderzenie ogromnej asteroidy w Ziemię, a co za tym idzie zniszczenie życia na niej – mało, kto jednak zaprząta sobie czymś takim głowę). […]

Przedsięwzięcia typu non-profit, ich cele biznesowe i realizacja tych celów

Często popełnianym błędem jest „miękkie” podchodzenie do planowania i realizacji celów w organizacjach typu non-profit. Aby lepiej pojąć sposób wytyczania oraz wcielania w życie założeń […]

Spójność biznesplanu z wnioskiem o przydzielenie dotacji

Niezwykle często występującym błędem wśród wnioskujących o dotacje jest brak koherencji (spójności) między wnioskiem o przydzielenie dotacji a biznesplanem. Bardzo często dzieje się tak wskutek rozdzielenia kompetencji oraz niesymultanicznego przygotowywania obydwu dokumentów – przykładem z życia może być sytuacja, w której osoba chcąca otrzymać dotację z Powiatowego Urzędu Pracy na otwarcie swojej firmy wniosek co prawda wypełniła (nawet na wiele tygodni przed deadlinem, czyli ostatecznym czasem składania dokumentów), jednak sporządzenie biznesplanu zleca firmie zewnętrznej na kilkanaście godzin (!) przed zamknięciem urzędu w dniu, w którym zamyka się przyjmowanie wniosków. Żeby sytuacja była jeszcze ciekawsza (przykład pochodzi w stu procentach z życia), osoba ta informuje jedynie o ramowych wytycznych odnośnie przedsięwzięcia.

Oznacza to, że między dyskutowanym biznesplanem a wnioskiem zachodziły niespójności co do: […]

Status biznesplanu przy pozyskiwaniu dotacji

Zgodnie z teorią dany urząd lub instytucja rozpatrujące wniosek o przydzielenie dotacji powinny brać pod uwagę fakty przedstawiane w dokumentach będące załącznikami do wniosku o tą dotację. Zgodnie z wiedzą autora oraz jego praktyką gospodarczą, nie wystąpiła sytuacja, w której nie byłby potrzebny sam wniosek formalny, natomiast sytuacje, w których uznano za zbędne składanie biznesplanu były niezwykle rzadkimi – czasami zdarzało się zwolnienie z przygotowywania „klasycznego” biznesplanu przyszłego przedsiębiorcy wnioskującego o dotację z Powiatowego Urzędu Pracy; urzędnik arbitralnie stwierdzał, że wystarczający jest około półstronicowy opis przedsięwzięcia zawarty we wniosku o przyznanie dotacji.

Podstawowymi takimi dokumentami są: […]

Podstawy biznesplanu własnej firmy

Przeglądając internet, natrafiłem na krótką prezentację dotyczącą podstaw tworzenia biznesplanu własnej firmy. Powinna ona zainteresować szczególnie osoby, które do tej pory nie miały wiele do czynienia z biznesplanowaniem i chciałby od czegoś zacząć. Warto się z nią zapoznać o tyle że zagadnienia poruszane w prezentacji to naprawdę podstawowe sprawy o których powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca. […]

Droga po dotację z urzędu pracy najeżona zasadzkami

Nie ma wątpliwości – pieniądze z powiatowych urzędów pracy, które mają wesprzeć zakładanie nowych firm, to – zwłaszcza teraz, gdy można otrzymać na ten cel prawie 20 tysięcy złotych – dobre pieniądze na start. W porównaniu z funduszami, które w poszczególnych województwach są do zdobycia z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, droga do dotacji wydaje się usłana różami. Nic bardziej mylnego. Owszem, łatwiej pieniądze zdobyć, ale droga ku nim pełna jest pułapek.

Pierwsza to konieczność udowodnienia, że właściwy ze względu na miejsce zamieszkania powiatowy urząd pracy nie ma dla nas ofert zatrudnienia. Może być z tym problem w zawodach budowlanych czy też w usługach – jak fryzjerstwo, kosmetyka, czy branża IT. Zwykle na takie zawody jest zapotrzebowanie, ale oferowana płaca jest niska w stosunku do tego, co można zarobić, prowadząc firmę. Udowodnienie, że dana oferta jednak jest nie dla nas wymaga sporego wysiłku, a oficjalne jej odrzucenie uniemożliwi nam wzięcie dotacji na założenie firmy. […]