Matematyczne mierzenie stopnia realizacji biznesplanu – przykład

Proponowanym przez autora syntetycznym miernikiem realizacji biznesplanu może być mierzenie jej w sposób matematyczny – w procentach. Każdy cel otrzymuje swoją wagę liczbową w zależności od ważności oraz jest opisywany pod kątem jego realizacji. Następnie z tych danych wyliczana jest stosowna średnia ważona opisująca realizacje biznesplanu. Najlepiej zilustruje to poniższy przykład.

Przedsiębiorstwo MixPol Wrocław spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zajmuje się produkcją oraz dystrybucją świeżych soków z owoców. W biznesplanie przedstawionym na corocznym podsumowaniu działalności zawarło ono następujące cele na najbliższy rok obrotowy:

  1. Wprowadzenie produktów firmy na rynek wszystkich powiatów Dolnego Śląska ‑ do tej pory produkty obecne są jedynie w sklepach na terenie trzech powiatów regionu, łączna liczba powiatów to 29 (cel określono opisowo jako wysoce priorytetowy, liczbowo nadano mu ważność równą 8 w 10-stopniowej skali). […]

Konsulting wczoraj i dziś – czyli od szerokiego spektrum usług ku specjalizacji

Kondycja branży „management consulting” jest ściśle powiązana z cyklicznym rozwojem globalnej gospodarki – w sektorze nastąpił zdecydowany regres w okresie kryzysu w latach 2001-03, podczas gdy jeszcze w latach 80-tych czy 90-tych minionego wieku najwięksi globalni gracze notowali wzrost przychodów na poziomie 20% rocznie. Aktualnie dają się zidentyfikować 4 podstawowe typy przedsiębiorstw z tej branży:

– zajmujące się głównie pomocą we wdrożeniu zarządzania strategicznego, dysponujące ugruntowanym wizerunkiem i rynkową renomą korporacje globalne, które jednak nie zdecydowały się na specjalizację pod kątem żadnego konkretnego sektora przemysłu, jak np. McKinsey czy BCG; […]

Konsulting, doradztwo czy obsługa ekspercka – czyli jak oswoić obce słowo na rodzimym rynku?

Szeroko pojęte usługi konsultingowe, czyli ex definitione – doradztwo – stanowią na polskim gruncie dość opornie rozwijający się rynek. Wprawdzie tempo tego rozwoju jest w miarę szybkie, jednak fakt faktem, iż firmy z tejże branży zaczynać musiały praktycznie od zera, gdyż pierwsze korporacje, trudniące się konsultingiem, pojawiły się na krajowym rynku dopiero w połowie lat 90-tych, w okresie powolnego dojrzewania naszej wolnorynkowej gospodarki. W głównej mierze w sektorze tym działają duże, ponadnarodowe korporacje, o wieloletnim doświadczeniu na rynkach zagranicznych i niekwestionowanej renomie oraz dorobku. Któryż przedsiębiorca nie słyszał o takich firmach jak McKinsey, Boston Consulting Group (autorzy słynnych macierzy strategicznych;), PricewaterhouseCoopers, Deloitte Touche, KPMG czy Accenture?

Podchodząc fachowo do definicji pojęcia „management consulting”, jak jest ono ujmowane w podręcznikach z dziedziny zarządzania, termin ów oznacza „zarówno branżę, jak i praktycznie świadczone wobec przedsiębiorstw usługi, których celem jest wzmocnienie potencjału wspomaganych podmiotów, poprawa efektywności ich funkcjonowania, przede wszystkim poprzez identyfikację i analizę istniejących problemów oraz opracowanie strategii ich rozwiązania, jak również pomoc wobec podmiotu w jego dalszym, długofalowym rozwoju”. […]

Innowacje i nowatorstwo w unijnych biznesplanach

Województwo kujawsko-pomorskie już szykuje się do przyszłorocznych konkursów z Działania 6.2 Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Jeszcze w tym roku ruszy konkurs dla instytucji wdrażających, które będą dysponować środkami dla osób chcących założyć własną działalność gospodarczą. Dotychczas rolę taką pełniło pięć organizacji – Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego, Polskie Towarzystwo Ekonomiczne, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej i Towarzystwo Rozwoju Gminy Płużnica. Ta czwórka operatorów działała na terenie całego województwa, Towarzystwo Rozwoju Ziemi Świeckiej oferowało wsparcie jedynie mieszkańcom tego regionu. Wszystkie te organizacje w tym roku wsparły pieniędzmi ponad 800 przedsiębiorców. Co ciekawe, niezwykle rzadko zdarzało się (a przecież to właśnie jest magnesem dla wielu przyszłych beneficjentów), że wypłacano maksymalną dopuszczalną kwotę wsparcia – 40 tysięcy złotych. Przeciętnie było to około 30 tysięcy złotych. Jak się dowiedzieliśmy, nie wynikało to z chęci oszczędzania i przekazania pieniędzy większej liczbie podmiotów, a pewnych samoograniczeń, które nakładali na siebie sami wnioskodawcy.

Firmy, które powstały dzięki funduszom unijnym, są o wiele lepiej „prześwietlane” i monitorowane niż te, które zakładane są z pomocą funduszy z powiatowych urzędów pracy. Mają też, choć na podsumowania jeszcze zbyt wcześnie, program funkcjonuje bowiem od roku, większe szanse na utrzymanie się na rynku. […]

Kto ma prawo odejść od realizacji biznesplanu

Odchodzenie od wytyczonych celów lub potraktowanie ich w sposób bardzo luźny i „twórczy” będzie zawsze kuszące. Problem w tym, że czynienie nawet małego wyłomu w zasadach z dużym prawdopodobieństwem zaowocuje w przyszłości ich totalnym odrzuceniem. W związku z tym autor osobiście nie zaleca działań „w drodze wyjątku”, „w ostateczności” czy „ten ostatni raz”. Mści się to na dyscyplinie zarówno u przedsiębiorcy, jak i pracownika. W życiu prywatnym w długim okresie także nie daje to nic dobrego: kończymy wtedy zazwyczaj, jako osoba pozbawiona zasad (wbrew powszechnemu postrzeganiu wartości niematerialne odgrywają dużą rolę w biznesie). Naturalnie wielu czytelników nie będzie chciało przyjąć tego punktu widzenia i zechce potraktować dość nietypowo realizację swojego biznesplanu. Autor jest tego świadom – w związku z tym proponuje wskazanie, kiedy jest to dozwolone nawet nie tyle pod względem etycznym, co formalnym.

Rozpocznijmy od charakterystyki osób (interesariuszy) firmy, które są uprawnione do ewentualnego podjęcia tego typu decyzji (odejścia od realizacji biznesplanu lub modyfikacji jego założeń). Pamiętajmy, że samo bycie kompetentnym do podjęcia takiej decyzji jest warunkiem koniecznym (nie każdy może ją podjąć), ale nie dostatecznym (powinny zajść również inne przesłanki, omawiane dalej): […]

Czym jest marketing, promocja i reklama?

Do przygotowania poniższego wpisu skłoniło mnie często występujący brak rozróżnienia między marketingiem, promocją i reklamą. Niestety dla bardzo wielu przedsiębiorców są to pojęcia oznaczające to samo. A tak nie jest. Każde z nich oznacza, coś innego. Warto znać różnicę. Ta wiedza przyda się szczególnie podczas przygotowania biznesplanu dla własnego przedsiębiorstwa.

Czym jest marketing?

Słowo „marketing” pochodzi z j. Angielskiego (market – rynek) i oznacza działanie na rynku. Amerykańskie Stowarzyszenie Marketingu, zrzeszające specjalistów tej dziedziny, definiuje marketing jako: „proces planowania i wdrażania koncepcji obejmującej wycenę, promocję i dystrybucję idei, dóbr lub usług, w celu stworzenia transakcji wymiany, które zaspokoją cele indywidualne oraz organizacyjne.” Definicja ta podkreśla wagę korzystnych transakcji wymiennych, które zaspokajają cele zarówno kupujących, jak i sprzedających idee, produkty i usługi – niezależnie od tego, czy chodzi o pojedyncze osoby, czy też o organizacje. Innymi słowy – marketing to dostarczanie właściwego produktu na właściwy rynek, we właściwym czasie i po właściwej cenie. […]

Freestyle, czyli odkładamy cele biznesplanu na półkę

Biznes to jest po prostu życie. A jak każdy z nas wie, w życiu bywa bardzo różnie. Czasami działamy „na żywioł” i jesteśmy z tego zadowoleni lub nie, a czasami wszystko planujemy bardzo drobiazgowo i również tego efekty dają nam szczęście lub nie. Pamiętajmy, że realizacja planu nie jest celem samym w sobie – można mieć w planach chociażby małżeństwo, a po realizacji planu gorzko tego żałować. Z sytuacją nieco bardziej skomplikowaną mamy do czynienia, gdy cele są faktycznie zrealizowane, stan ten jest uważany za rzeczywiście satysfakcjonujący (nie w sensie samej realizacji celów, lecz otrzymania dzięki temu stanu uznawanego za „dobry” – nie zgłębiając tu definicji tego określenia), jednak konsekwencje tego celu uznawane są za „złe” (również nie definiujemy tu tego pojęcia). Przykładem takiej sytuacji jest zdobycie przez przedsiębiorstwo tak dużego udziału w rynku o skali większej niż lokalna, że dochodzi do interwencji władz, które w imię „walki ze zmonopolizowaniem rynku” wyrządzają naszemu przedsiębiorstwu krzywdę. Przykładami takich krzywd w wymienionej sytuacji mogą być: nałożenie kar finansowych lub niefinansowych, przymusowy podział przedsiębiorstwa, urzędowa regulacja cen i tym podobne. Praktycznie zawsze efektem ubocznym będzie również, co najmniej w pewnym stopniu, utrata dobrego imienia przez firmę. […]