Jak wygląda realizacja Narodowej Strategii Spójności 2007-2013?

Dotacje unijne są dostępne. Wystarczy tylko po nie sięgnąć. Według danych wygenerowanych z Krajowego Systemu Informatycznego KSI SIMIK 07-13 od początku uruchomienia programów do 19 stycznia 2014 r. złożono 288,2 tys. wniosków (poprawnych pod względem formalnym) na całkowitą kwotę dofinansowania (zarówno środki unijne jak i środki krajowe) 588,9 mld zł.

W tym samym okresie podpisano z beneficjentami 94 474 umowy o dofinansowanie na kwotę 391,1 mld zł wydatków kwalifikowalnych, w tym dofinansowanie w części UE 270 mld zł, co stanowi 96,1 proc. alokacji na lata 2007-2013.*

Wartość wydatków beneficjentów uznanych za kwalifikowalne wynikająca ze złożonych wniosków o płatność wyniosła 256,5 mld zł, a w części dofinansowania UE 181,7 mld zł. […]

Jeszcze o beneficjentach – czyli jakie możliwości wsparcia są w dyspozycji przedsiębiorców?

Wreszcie czas na najbardziej interesującą nas grupę potencjalnych beneficjentów funduszy, a więc przedsiębiorców. Podmioty prowadzące w Polsce działalność gospodarczą mają możliwość otrzymać środki na przedsięwzięcia zróżnicowanego typu – od innowacyjnych, wymagających długotrwałych i skomplikowanych badań, poprzez kosztowne inwestycje w infrastrukturę, aż po doradztwo i szkolenia, a więc wzmacnianie „kompetencji miękkich” pracowników. Zamierzając sięgnąć po unijne fundusze, trzeba jednak po pierwsze mieć w pamięci pewne istotne ograniczenie, wynikające z rodzaju branży, w jakiej działa nasza firma. Jeśli bowiem przedsiębiorstwo nasze funkcjonuje w sektorze rolno-spożywczym (przy czym może to być zarówno przetwórstwo, jak i sprzedaż wyrobów), to możemy starać się o dofinansowanie ze środków PROW, natomiast w pozostałych przypadkach istnieje możliwość pozyskania funduszy z RPO, PO IŚ, PO KL, PO IG czy też PO RPW. […]

Beneficjent – kategoria pojemna i zróżnicowana – czyli kto może liczyć na unijne środki?

Jako potencjalni beneficjenci unijnych funduszy strukturalnych zapewne znajdujemy się w grupie określanej mianem „przedsiębiorców” i to właśnie ta kategoria będzie nas w największym stopniu interesowała w toku rozpatrywania możliwości uzyskania wsparcia finansowego ze środków Wspólnoty. Trzeba jednak zaznaczyć, iż podmioty prowadzące działalność gospodarczą nie są bynajmniej tą grupą, która otrzyma największy „zastrzyk finansowy” z Unii w latach 2007-2013. Pod tym względem bezsprzecznie dominują bowiem samorządy – blisko połowa kwoty finansowego wsparcia trafi w bieżącym okresie programowania właśnie do jednostek samorządu terytorialnego różnego szczebla. Największą pulę środków pozyskać mogą samorządy lokalne, znacznie mniej powiatowe i wojewódzkie, co również stanowi wyraz unijnej zasady subsydiarności, w ramach której wsparcie powinno być realizowane na jak najniższym szczeblu władz, najbardziej świadomym problemów, jakich doświadczają obywatele w jego bezpośredniej bliskości. Jednak to właśnie samorząd województwa znajduje się na pozycji niejako uprzywilejowanej, gdyż w systemie wdrażania polityki strukturalnej zarządy województw pełnią rolę szczególną. To one dysponują środkami EFRR w ramach regionalnych programów operacyjnych, jak również pełnią funkcję instytucji pośredniczących w systemie realizacji PO Kapitał Ludzki, zarządzając w tym przypadku środkami EFS. […]

W zgodzie z zasadami – czyli na czym opiera się filozofia polityki spójności?

Skoro już opisaliśmy zasadnicze cele polityki regionalnej, trzeba jeszcze wspomnieć o określonych normach i wytycznych, których sformułowanie stało się niezbędne, aby wspomniane cele stały się możliwe do zrealizowania. Zasady, jakimi kieruje się Unia, zmierzając do osiągnięcia spójności społeczno-gospodarczej, definiowane były stopniowo na przestrzeni wieli lat, przy czym cały czas ich autorom przyświecał zasadniczy zamiar zwiększenia skuteczności realizacji polityki strukturalnej. Obok tzw. „zasad generalnych”, stanowiących podstawę urzeczywistnienia idei Unii oraz wpisanych w treść wspólnotowych traktatów, funkcjonują również „zasady operacyjne”, regulujące poszczególne fundusze strukturalne.

Taką nadrzędną dewizą, przyświecającą realizacji polityki regionalnej, na której oparto jej reformę w 1988r., była zasada solidarności pomiędzy bogatymi i biednymi krajami Wspólnoty. Jej przestrzeganie wiązało się ze zwiększonym uczestnictwem krajów wysoko rozwiniętych gospodarczo w powiększających się wydatkach na politykę regionalną. Ogólnie zasady generalne definiują rolę i sposób funkcjonowania Komisji Europejskiej w zakresie polityki regionalnej oraz determinują istotę i filozofię wspólnotowej polityki zmniejszania regionalnych dysproporcji w rozwoju. Są to przede wszystkim: subsydiarność, koordynacja i elastyczność. Drugą grupę stanowią zasady organizacji tejże polityki, w skład których wchodzą wytyczne dotyczące: programowania, partnerstwa, kompatybilności oraz spójności. Poza nimi funkcjonują także zasady finansowania oraz oceny realizacji programów, przy czym do tej pierwszej grupy zalicza się zasady: koncentracji, dodatkowości i komplementarności, natomiast do drugiej należą zasady: monitorowania, oceny oraz kontroli finansowania. […]

Ku źródłom rzeki unijnych funduszy – czyli skąd się właściwie wzięła polityka strukturalna?

Wchodząc w nowy rok 2010, znajdujemy się w połowie kolejnego cyklu programowania polityki strukturalnej na poziomie wspólnotowym, a mianowicie okresu przypadającego na lata 2007-2013. To chyba dobra okazja, ażeby odświeżyć sobie nieco i usystematyzować wiedzę o jednej z kluczowych dla naszego kraju polityk, kształtowanych w Unii Europejskiej – tym bardziej, iż środki finansowe, jakie za jej sprawą stały się dostępne dla polskich podmiotów (przede wszystkim przedsiębiorców, acz to nie do nich trafia dziś najszerszy strumień unijnych pieniędzy) cieszą się niesłabnącym powodzeniem pośród potencjalnych beneficjentów, stanowiąc jedną z najpopularniejszych obecnie form pozyskiwania zewnętrznych źródeł dofinansowania. O tyleż bardziej konkurencyjną od różnych rodzajów finansowania dłużnego, że nie wymagającą ponoszenia dodatkowych opłat czy prowizji. Nie ukrywajmy jednak, iż w procesie pozyskiwania unijnych dotacji zmierzyć się nam przyjdzie z niebagatelną biurokracją i ogromem formalności, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość, nie zaś nastawiać na szybkie i łatwe „wyciskanie Brukselki”. Tymczasem wciąż niektórzy postrzegają fundusze UE zbyt stereotypowo, uważając, iż coś nam się od Unii „należy” tytułem tego, iż do Wspólnoty Europejskiej wstąpiliśmy późno i będąc w stanie znacznego opóźnienia gospodarczego w porównaniu do najbogatszych członków. W debacie publicznej niekiedy jeszcze pokutuje mniemanie, iż to właśnie fundusze strukturalne są dla nas jedyną korzyścią ze wstąpienia do UE, która przecież „odebrała nam część suwerenności”. […]

PO IG Działanie 6.1: Etap pierwszy – nadzieja, etap drugi – rozczarowanie?

Firmy zgłaszając swój akces do Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka  Działanie 6.1 „Paszport do eksportu” poniosły spore wydatki na przygotowanie się do programu, złożenie wniosków i ich wdrażanie. Tymczasem wiele z nich nie wie jeszcze, czy w ogóle zobaczy unijne pieniądze. Szefowie przedsiębiorstw i menadżerowie twierdzą często, że gdyby wiedzieli, że tak będzie wyglądać procedura pozyskania środków na wsparcie eksportu – długi czas oczekiwania, z wszelkimi biurokratycznymi szykanami i w sposób nie do końca przewidywalny, pewnie nie braliby udziału w tym konkursie. Swojej szansy szukaliby w Regionalnych Programach Operacyjnych. Albo wstrzymaliby się z eksportem swoich usług i produktów do czasu, kiedy koniunktura na rynkach byłaby lepsza, a dostęp do pieniędzy i funduszy prostszy.

Przykładem takiej firmy jest znany w Polsce, warszawski Leader Business Institute. Prowadzi ją Anna Cywińska MBA, ACC, która jest akredytowanym coachem ICF. Zajmuje się coachingiem menadżerskim i biznesowym. Jej firma, Leader Business Institute, wzięła odważnie udział w Programie Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka Działanie 6.1 „Paszport do eksportu”. Czy wzięłaby udział jeszcze raz, gdy jej właścicielka jest bogatsza o doświadczenia związane z pozyskiwaniem funduszy europejskich tą drogą? Odpowiedź nie jest oczywista, ale…chyba nie. […]

Brać dotacje, gdy eksport się nie opłaca?

O pieniądze z PO IG Działanie 6.1 Paszport do eksportu starać się mogą średnie i małe firmy prowadzące swoją działalność na terenie Polski i w naszym kraju mające swoją siedzibę. Przy czym działalność ta nie może odbywać się w sektorze łowiectwa, leśnictwa, rybołówstwa i górnictwa. To, co różni działanie „Paszport do eksportu” od większości działań w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka to dwuetapowość finansowania. Najpierw przedsiębiorstwo przystępuje do etapu pierwszego. Tutaj może otrzymać maksimum 10 tysięcy złotych na przygotowanie swoich planów rozwoju eksportu. Pieniądze te musi wydać na usługi specjalistyczne, w tym doradcze, które pomogą określić silne i słabe eksportowe strony firmy, przeanalizują konkurencję w branży oraz akty prawne i zasady działań na rynkach na których firma zamierza prowadzić swoją ekspansję.

Dopiero gdy przedsiębiorca zakwalifikuje się do tego etapu i go zakończy, może (ale nie jest do tego zobligowany) przejść do etapu drugiego, w którym czeka większe wsparcie i jak zwykle – zwiększona biurokracja. Drugi etap to nic innego, jak wdrożenie planu przygotowanego w etapie pierwszym. Przedsiębiorstwo ma na to dwa lata. Otrzymać może nawet 200 tysięcy złotych (ale udział środków własnych wynieść musi przynajmniej pięćdziesiąt procent). […]

Unijna dotacja z PO IG 8.1 zwiększa możliwości, ale wiąże ręce?

– Działanie 8.1 PO IG jest ogromną szansą dla młodych przedsiębiorców oraz całej branży internetowej w Polsce. Nie jest to jednak „łatwa kasa”, jak niektórzy uważają. Moim zdaniem warto składać wnioski o dofinansowanie, ale tylko i wyłącznie w przypadku, jeżeli będziemy w stanie pokryć z własnej kieszeni przynajmniej 50% wartości projektu – twierdzi Marcin Krejza, absolwent SGH, współwłaściciel portalu Zaradni.pl.

Biznesmen trudy ubiegania się o dotację ma już za sobą. Użytkownikom naszego serwisu postanowił przekazać garść uwag i porad, by męki przyszłych wnioskodawców okazały się mniej bolesne, a pomysły nie trafiały na zasadzki.
– Każdy powinien zaplanować projekt odpowiednio do możliwości finansowych swojej firmy. Mój projekt ma łączną wartość około 65 tys. złotych netto. Finansuję go w pełni ze środków własnych. Unikam dzięki temu sytuacji, w której brak płatności z PARP paraliżuje działalność mojej firmy oraz zagraża istnieniu portalu Zaradni.pl. Projekt zostałby wdrożony nawet, jeżeli nie otrzymałbym dofinansowania. Powiem więcej, gdyby nie dofinansowanie Zaradni.pl zapewne wdrożony byłby lepiej, ponieważ nie byłbym sztywno powiązany terminami, rodzajami wydatków, etc. Po prostu miałbym większą elastyczność działania. Jednak nie można przejść obojętnie obok możliwości refundacji 85% kosztów, dlatego starałem się o dofinansowanie. Uważam, że dofinansowanie z 8.1 POIG umożliwi zdecydowanie szybszy rozwój mojej firmy w przyszłości, ponieważ środki otrzymane z PARP-u zamierzam zainwestować ponownie. Nie wypowiem się w kwestii zaliczek, ponieważ w przypadku pierwszego konkursu, w którym ja brałem udział, zaliczki jeszcze nie funkcjonowały. Nierozsądne jest natomiast składanie wniosku o dofinansowanie projektu o bardzo dużej wartości, jeżeli nie mamy środków na jego sfinansowanie i liczymy tylko i wyłącznie na finansowanie z PARP. Tego typu działanie z racji wielu formalności oraz długich procedur jest skazane na porażkę. […]