Dzięki nowym biznesmenom lawinowo nie wzrosło bezrobocie

Nikt nie ma wątpliwości. Dzięki dotacjom z powiatowych urzędów pracy bezrobocie w dobie kryzysu gwałtownie nie wzrosło. Co stałoby się, gdyby tracący pracę, a także osoby pozostające bez pracy dłużej nie brały się za prowadzenie własnych firm? Niedawno odpowiedziała na to pytanie radomska Gazeta Wyborcza.  – Gdybyśmy nie wpompowali tych pieniędzy w aktywne formy walki z bezrobociem, to możliwe, że bylibyśmy rekordzistami na skalę kraju pod względem liczby osób poszukujących zatrudnienia.- Mogłoby się tak zdarzyć, że przegonilibyśmy Szydłowiec, w którym obecnie pracy nie ma 33 proc. dorosłych mieszkańców i zajmuje on niechlubne pierwsze miejsce w Polsce – twierdzi w gazecie rzecznik prasowy tamtejszego PUP Dariusz Strzelec.

Bo Radom „padł ofiarą” polskiej przedsiębiorczości. Im większe bezrobocie i gorsze prognozy na znalezienie sensownej pracy, tym atrakcyjniejsza wydaje się być perspektywa otwarcia własnego interesu. Od początku roku tylko w samym Radomiu takich osób było 780. A będzie więcej, bo do urzędy pracy w Radomiu trafiło kolejne 5 milionów złotych na aktywną walkę z bezrobociem. […]

Jak w praktyce wygląda przyznawanie dotacji?

Niestety, ale nawet osoby całym sercem wspierające ideę dotowania przyznają, że praktyka potrafi być biegunowo odległa od teorii. Teoria jest mniej więcej taka:

Dotacje na małe projekty są przydzielane głównie bezrobotnym oraz osobom zagrożonym bezrobociem (absolwenci, drobni rolnicy). Celem ich jest pomoc tym osobom (w zasadzie można powiedzieć, że państwa oraz Wspólnota Europejska nie chcą być obciążone na przykład kosztami wypłacania zasiłków dla bezrobotnych) oraz, w dłuższym horyzoncie czasowym, rozwój zarówno tych osób, jak i tak zwanej społeczności lokalnej. To z kolei ma się składać na silniejsze gospodarki, niższe ceny i wyższe uzyskiwane przez kraje oraz Unię Europejską jako całość wartości produktów krajowych brutto. Podstawą do subsydiowania danego przedsięwzięcia ma być jego zgodność z priorytetami państwa. W wypadku Rzeczypospolitej Polskiej część priorytetów jest prezentowana poniżej: […]

Czy układy decydują o przyznaniu dotacji z PUP?

Im mniejsze miejscowość i mniejszy powiatowy urząd pracy tym więcej podejrzeń o to, że dotacje na założenie własnej działalności gospodarczej przyznawane są „z klucza”. Tym kluczem są znajomości – albo jak piszą bezrobotni w sieci – układy. Co ciekawe, im mniejszym budżetem na działalność dysponuje dany PUP, tym częściej powtarzają się zarzuty o stronniczość w ocenie wniosków i przyznawaniu dotacji. Duże urzędy w dużych miastach zwykle nie są oskarżane o to, że przyznają dotację jedynie wybranym.

Bardzo często pojawiają się też zarzuty urzędniczej niekompetencji. Przykład z Ostródy – osoba, która działała w branży finansowej siedem lat złożyła wniosek o dofinansowanie założenia firmy świadczącej usługi doradztwa finansowego. Pieniędzy nie otrzymała, a wniosek został odrzucony z uwagi na to, że „działalność gospodarcza ma charakter handlu obwoźnego, którego Powiatowy Urząd Pracy nie finansuje”. Żeby było ciekawiej wpisanie we wniosek zdania, że działalność będzie prowadzona na terenie całego kraju (bo przez stronę internetową klienci z całego kraju będą mogli korzystać z usług tejże firmy) sprowokowało kolejną odmowę ponieważ firma „nie będzie posiadała stałego lokalu, co uniemożliwi kontrolę w firmie”. […]

ABC poszukującego dotacji z urzędu pracy

Teoretycznie każda osoba zarejestrowana w lokalnym powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotna może ubiegać się o przyznanie środków na uruchomienie działalności gospodarczej. Teoretycznie, bo musi spełnić szereg warunków, aby ostatecznie móc złożyć do starosty kompletny i prawidłowo wypełniony wniosek.

Jakie to warunki?

  • nie można odmówić, bez uzasadnionego powodu, przyjęcia propozycji pracy skierowanej do wnioskodawcy przez urząd pracy. Podobnie – nie można odmówić również wzięcia udziału w stażu lub szkoleniu zawodowym, a także w pracach interwencyjnych i pracach społecznie użytecznych
  • przez dwanaście miesięcy od daty złożenia wniosku nie można prowadzić działalności gospodarczej […]

Umowa o udzielenie dotacji z urzędu pracy – klucz do sukcesu czy krok w przepaść?

Zanim zdecydujemy się na założenie własnej działalności z pomocą środków z powiatowego urzędu pracy przeczytajmy najpierw umowę. Pozwoli nam to uniknąć rozczarowań i umożliwi stwierdzenie, czy jesteśmy w stanie podjąć ryzyko, jakim niewątpliwie jest samodzielne prowadzenie firmy. Jeśli je źle ocenimy, ale przeszacujemy swoje możliwości, może się okazać, że całą kwotę dotacji (obecnie sześć średnich krajowych pensji) będziemy musieli oddać. I to z ustawowymi odsetkami. Umowa o udzielenie dotacji jest tak sformułowana, że daje swoistą przewagę urzędowi, wnioskującego o wsparcie stawiając w pozycji petenta.

Najważniejszy jej zapis mówi o tym, że działalność od chwili uruchomienia, musi być prowadzona przez minimum dwanaście miesięcy. Oznacza to, że nie tylko przez rok będziemy musieli płacić określone składki na ubezpieczenie zdrowotne (choć na szczęście przez dwa lata po preferencyjnych stawkach), ale również, a może przede wszystkim to, że przez czas obowiązywania umowy nie możemy podjąć etatowego zatrudnienia ani też działalności zawiesić. Do dwunastu miesięcy wlicza się co prawda okresy choroby i ewentualnych wyjazdów rehabilitacyjnych, nie zmienia to jednak faktu, że trzeba zaplanować dobrze cały rok prowadzenia działalności. Możliwość uzyskiwania bowiem dochodów z innych źródeł jest w tym momencie mocno ograniczona. […]

Czy jeśli bezrobotny prowadził kiedyś działalność gospodarczą to ma szanse na otrzymanie dotacji na otwarcie nowej firmy?

Prowadzenie firmy w przeszłości może być elementem przemawiającym na nasza korzyść w momencie, kiedy staramy się o dotację z Urzędu Pracy. W zależności od miasta, w jakim znajduje się nasz Urząd Pracy, różne są regulacje dotyczące tego, ile czasu musi minąć od zamknięcia poprzedniej działalności gospodarczej osoby składającej wniosek – dotacja, bowiem nie zostanie przyznana osobie, która nadal prowadzi działalność gospodarczą, a większości przypadków również takiej, która zamknęła działalność gospodarczą mniej niż 12 miesięcy przed datą złożenia wniosku. […]