Dobry pomysł, dotacji brak – czy to dlatego, że to Polska?

Wiele osób westchnie tu, że tak częste problemy związane z programami przydzielania dotacji (żeby nie powiedzieć wprost, że z urzędami i urzędnikami nimi zarządzającymi) to wina Polaków i ich jakoby wrodzonej skłonności do lenistwa, korupcji i ogromnej liczby innych negatywnych cech. Będę musiał zawieść tą rzeszę euroentuzjastów znajdujących przyjemność w poniżaniu własnego kraju oraz arbitralnie uznających, że narodowość przez nich posiadana (bo przecież z samego faktu swojej europejskości nie przestają być Polakami) implikuje posiadanie negatywnych cech w życiu gospodarczym czy społecznym. Korupcja oraz kumoterstwo przy przydzielaniu dotacji z unijnej kasy występują nie tylko w Polsce. O ile w krajach tak zwanej „nowej Europy” widać dość wyraźnie rozbiegnięcie się teorii i praktyki przy subsydiowaniu małej przedsiębiorczości (przykładami mogą być chociażby Bułgaria i Rumunia), o tyle już w „starej Europie” zjawisko to ma rozmiar bardziej patologiczny i tyczy się w mniejszym stopniu wymienionych form subwencji (po pierwsze ze względu na mniejszy popyt na nie, a po drugie biorąc pod uwag ich mniejszą podaż mając na uwadze to, że idee fixe Unii Europejskiej jest „wyrównywanie poziomu rozwoju w Europie”, „eliminowanie różnic” oraz „równość”, co oznacza, że niektóre tak zwane programy unijne nie będą miały zastosowania w Republice Federalnej Niemiec (częstokroć z wyłączeniem landów byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej) czy Wielkiej Brytanii. […]

Dzięki nowym biznesmenom lawinowo nie wzrosło bezrobocie

Nikt nie ma wątpliwości. Dzięki dotacjom z powiatowych urzędów pracy bezrobocie w dobie kryzysu gwałtownie nie wzrosło. Co stałoby się, gdyby tracący pracę, a także osoby pozostające bez pracy dłużej nie brały się za prowadzenie własnych firm? Niedawno odpowiedziała na to pytanie radomska Gazeta Wyborcza.  – Gdybyśmy nie wpompowali tych pieniędzy w aktywne formy walki z bezrobociem, to możliwe, że bylibyśmy rekordzistami na skalę kraju pod względem liczby osób poszukujących zatrudnienia.- Mogłoby się tak zdarzyć, że przegonilibyśmy Szydłowiec, w którym obecnie pracy nie ma 33 proc. dorosłych mieszkańców i zajmuje on niechlubne pierwsze miejsce w Polsce – twierdzi w gazecie rzecznik prasowy tamtejszego PUP Dariusz Strzelec.

Bo Radom „padł ofiarą” polskiej przedsiębiorczości. Im większe bezrobocie i gorsze prognozy na znalezienie sensownej pracy, tym atrakcyjniejsza wydaje się być perspektywa otwarcia własnego interesu. Od początku roku tylko w samym Radomiu takich osób było 780. A będzie więcej, bo do urzędy pracy w Radomiu trafiło kolejne 5 milionów złotych na aktywną walkę z bezrobociem. […]

Spójność biznesplanu z wnioskiem o przydzielenie dotacji

Niezwykle często występującym błędem wśród wnioskujących o dotacje jest brak koherencji (spójności) między wnioskiem o przydzielenie dotacji a biznesplanem. Bardzo często dzieje się tak wskutek rozdzielenia kompetencji oraz niesymultanicznego przygotowywania obydwu dokumentów – przykładem z życia może być sytuacja, w której osoba chcąca otrzymać dotację z Powiatowego Urzędu Pracy na otwarcie swojej firmy wniosek co prawda wypełniła (nawet na wiele tygodni przed deadlinem, czyli ostatecznym czasem składania dokumentów), jednak sporządzenie biznesplanu zleca firmie zewnętrznej na kilkanaście godzin (!) przed zamknięciem urzędu w dniu, w którym zamyka się przyjmowanie wniosków. Żeby sytuacja była jeszcze ciekawsza (przykład pochodzi w stu procentach z życia), osoba ta informuje jedynie o ramowych wytycznych odnośnie przedsięwzięcia.

Oznacza to, że między dyskutowanym biznesplanem a wnioskiem zachodziły niespójności co do: […]

Status biznesplanu przy pozyskiwaniu dotacji

Zgodnie z teorią dany urząd lub instytucja rozpatrujące wniosek o przydzielenie dotacji powinny brać pod uwagę fakty przedstawiane w dokumentach będące załącznikami do wniosku o tą dotację. Zgodnie z wiedzą autora oraz jego praktyką gospodarczą, nie wystąpiła sytuacja, w której nie byłby potrzebny sam wniosek formalny, natomiast sytuacje, w których uznano za zbędne składanie biznesplanu były niezwykle rzadkimi – czasami zdarzało się zwolnienie z przygotowywania „klasycznego” biznesplanu przyszłego przedsiębiorcy wnioskującego o dotację z Powiatowego Urzędu Pracy; urzędnik arbitralnie stwierdzał, że wystarczający jest około półstronicowy opis przedsięwzięcia zawarty we wniosku o przyznanie dotacji.

Podstawowymi takimi dokumentami są: […]

Kto przydziela dotacje?

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że bardzo zauważalna w Polsce „moda” na biznesplanowanie, zakładanie oraz prowadzenie przedsiębiorstw ma swoje źródła w rozwoju różnorodnych programów wspierania i motywowania przedsiębiorczości, z których najważniejsze są bezpośrednie dotacje pieniężne dla przedsiębiorstw. Dotacje w Polsce mają dwa źródła: pierwsze wewnętrzne, czyli pochodzące bezpośrednio z budżetu Rzeczypospolitej Polskiej lub jednostek samorządowych (gmin, powiatów, oraz województw) rozdysponowywane przez organy państwowe (lub wymienione jednostki samorządowe) typu: ministerstwa, Powiatowe Urzędy Pracy (tak zwane PUP‑y), Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) czy też Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (w skrócie PFRON), drugie zewnętrzne, których dysponentem są Wspólnoty Europejskie (użycie tego zwrotu zamiast popularnego „Unia Europejska” jest celowe pod względem formalnoprawnym, jako że sama Unia Europejska nie posiada osobowości prawnej i w związku z tym nie może bezpośrednio przydzielać dotacji; oba te zwroty mogą być jednakże używane zamiennie w niniejszym opracowaniu), a ostatecznymi sponsorami państwa członkowskie Wspólnot (czyli de facto również my wszyscy). Niestety, ale listy wszystkich instytucji przydzielających lub potencjalnie mogących przydzielić dotację nie można zamknąć. Jest tak ze względu na mnogość instytucji mających prawo do dotowania przedsiębiorstw, projektów biznesowych czy innych rodzajów aktywności nie traktowanych jako biznes per se (na przykład produkcji rolnej czy twórczości artystycznej). Nieścisłość prawa pogłębia ten chaos. Żeby nie pozostać gołosłownym wystarcza samo przytoczenie artykułu 118. Ustawy o Finansach publicznych (gwoli samego przykładu, nie jest to przepis będący bardzo istotnym w kontekście kompetencji w przydzielaniu dotacji przez instytucje państwowe): […]

Droga po dotację z urzędu pracy najeżona zasadzkami

Nie ma wątpliwości – pieniądze z powiatowych urzędów pracy, które mają wesprzeć zakładanie nowych firm, to – zwłaszcza teraz, gdy można otrzymać na ten cel prawie 20 tysięcy złotych – dobre pieniądze na start. W porównaniu z funduszami, które w poszczególnych województwach są do zdobycia z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, droga do dotacji wydaje się usłana różami. Nic bardziej mylnego. Owszem, łatwiej pieniądze zdobyć, ale droga ku nim pełna jest pułapek.

Pierwsza to konieczność udowodnienia, że właściwy ze względu na miejsce zamieszkania powiatowy urząd pracy nie ma dla nas ofert zatrudnienia. Może być z tym problem w zawodach budowlanych czy też w usługach – jak fryzjerstwo, kosmetyka, czy branża IT. Zwykle na takie zawody jest zapotrzebowanie, ale oferowana płaca jest niska w stosunku do tego, co można zarobić, prowadząc firmę. Udowodnienie, że dana oferta jednak jest nie dla nas wymaga sporego wysiłku, a oficjalne jej odrzucenie uniemożliwi nam wzięcie dotacji na założenie firmy. […]

Unia nie wybuduje nam „Elektrowni”.

Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” dług starało się, aby dopiąć wszystkie szczegóły dotyczące budowy obiektu. Projekt jest już dopięty, lecz pominięto jeden ważny „szczegół” – nikt nie chce dać pieniędzy na realizację inwestycji, której koszt to 38 milionów złotych. Sami zainteresowani zakładali, że pieniądze na budowę Centrum wyłoży Unia Europejska. Projekt miał być finansowany z Read more about Unia nie wybuduje nam „Elektrowni”.[…]