Zmierzch bogów, czyli…koniec epoki marek?

Z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać możemy, iż niejednokrotnie nawet sławni i rozpoznawalni, doświadczeni eksperci z branży marketingowej zastanawiają się nad odpowiedziami na pytania, jakie zadają sobie zwykle…dzieci. Pomyślmy przez chwilę – czy gdyby lemoniada nosiła inną nazwę, smakowałaby tak samo słodko i równie dobrze się sprzedawała? I czy w takim samym stopniu zachwycalibyśmy się kwiatami róży, gdyby nosiły one miano, dajmy na to…fikumików? Świadomie przywołuję ów twórczy neologizm, by w umyśle czytelnika nie wytworzyć automatycznych skojarzeń z obiektem o danej nazwie. Kładące się wciąż cieniem nad globalną gospodarką widmo ekonomicznego kryzysu wywołało pewien popłoch wśród specjalistów z dziedziny marketingu, zwłaszcza gdy nawet największe oraz najbardziej dochodowe koncerny w pierwszej kolejności ograniczać zaczęły wydatki na promocję i reklamę. Tym bardziej, iż coraz trudniejsze stało się wypozycjonowanie na zatłoczonym rynku zupełnie nowych marek, w warunkach wysokiego natężenia konkurencji, a także w warunkach wyższej niż zwykle awersji konsumentów do ryzyka, która w okresie prosperity wydawała się mało znaczącym czynnikiem. […]

Marka – od kiedy zaczynamy ją budować?

Na jednym z serwisów społecznościowych, natrafiłem ostatnio na ciekawe pytanie dotyczące najlepszej pory na zainicjowanie procesu budowy marki własnej firmy. Czy kreację należy zacząć zaraz po założeniu przedsiębiorstwa, czy poczekać aż biznes się rozwinie?

Odpowiedź jest dosyć prosta, jeśli uświadomimy sobie, czym jest marka. Reprezentuje nas ona w każdym aspekcie działania przedsiębiorstwa i stanowi wynik wszystkiego, co zrobiliśmy do tej pory. […]